Czy da się porzucić świat pełen ortodoksji? – recenzja książki „Unorthodox”

0

Deborah Feldman w 2012 roku wydała kontrowersyjną książkę pod tytułem Unorthodox – jak porzuciłam świat ortodoksyjnych żydów. Czy warto poświęcić czas tej pozycji?

 

Poradnia K wznowiła publikację, kiedy to platforma Netflix wypuściła serial o takim samym tytule. Chociaż przepełniona tragedią, ta autobiografia posiada swego rodzaju piękno i  odkrywa przed nami wszystkie tajemnice społeczeństwa żydowskiego. Uwaga na spoilery!

Autorka pokazała swoim czytelnikom świat pełen ortodoksji, gdzie młode dziewczyny tak naprawdę nie wiedzą nic o swoim ciele, a właściwie o tym, jak ono się rozwija. Deborah była zaskoczona i przerażona kiedy dostała swoją pierwszą miesiączkę. Poinformowała o tym babcię, która jedynie stwierdziła, że ciało wnuczki się oczyszcza i to minie. Zero szczegółów ani faktów, które pozwolą tak młodej osobie zrozumieć co się z nią dzieje. Kiedy my podstawową wiedzę o biologii zdobywamy na lekcjach już od nastoletnich lat i w dodatku dopełniamy ją rozmowami z rodziną, żydówki wchodzące w okres dojrzewania pozostają z tym same, a zmiany zachodzące w ich ciałach są traktowane jako tabu.

Najciężej czytało mi się część, w której okazało się, że jeden ze starców od lat molestował młodych chłopaków, lecz uszło mu to sucho. Jedyne co musiał zrobić to… zniknąć na chwilę. Niby środowisko chroni swoje rodziny, swoje dzieci, ale jednocześnie pozwala, aby taki ktoś chodził wśród niewinnych ludzi. 

Deborah czuła, że to nie jest jej świat, a nakazy i zakazy – które są w tym społeczeństwie – nie są dla niej. Co dało jej siłę, by dokonać niemożliwego i odejść? 

Autorka bardzo dokładnie opisuje swoją drogę, którą pokonała, by poczuć wolność. Nie szczędzi słów krytyki wobec postępowania ortodoksyjnych żydów. Opisy najzwyklejszych sytuacji są tak dokładne, że emocje wówczas towarzyszące kobiecie są wręcz namacalne. Ani jedno zdanie książki nie jest przypadkowe.

Feldman po publikacji musiała wytrwać najgorsze – podważenie jej historii, a właściwie jej życia i tego co przeszła. Społeczeństwo żydowskie zaatakowało ją zewsząd i na każdej płaszczyźnie. Chcieli ją zniszczyć, co się im nie udało. Kobieta opisała coś prawdziwego, robiąc to w genialny sposób. Pozwoliła, aby każdy poznał nie tylko jej historię, ale też życie zamkniętego społeczeństwa, z którego nie jest łatwo się wyrwać. Jej się udało i postanowiła to uwiecznić. Śmiem twierdzić, że nie oczekiwała rozgłosu, ona chciała po prostu wyrzucić z siebie te wszystkie negatywne emocje gromadzone przez lata, co jej się udało. Historia prosta, a jednocześnie przepełniona prawdą, z dokładnymi opisami zwykłych, codziennych czynności, które mają zawsze znaczenie.

Czy polecam? Dla kogoś, kto chce poznać inny świat – jak najbardziej. Jeśli ktoś też lubi szczegółowe opisy, ta pozycja również może być dla niego.

Bardzo ważne jest to, że autobiografia nie kończy się na tym tomie. Autorka napisała drugą część, która właśnie w tym miesiącu ma premierę. Jeśli przeczytaliście tę książkę, to wyczekujcie Exodusa!

 

0 0 vote
Article Rating

Dodaj komentarz

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments