Nie tylko dla chorych – „Poznaj swoje hormony”

0

Książki związane ze zdrowiem, które miałam w rękach zazwyczaj były napisane bardzo zawiłym i bardzo profesjonalnym językiem. Wyglądały raczej jak zbiór informacji dla lekarzy. Nigdy mnie to nie dziwiło, chociaż trochę odpychało.

Poznaj swoje hormony to pozycja bardzo przystępna, nawet dla laika, w danej dziedzinie. Co prawda książka jest dość sporych rozmiarów, jednak w środku jest sporo zdjęć, ciekawostek, wyjaśnień. 

Nie będę kryła, że skakałam między stronami, choć uważam, że jest to wręcz niezbędne aby całość była jasna i zrozumiała. 

Pierwsze co mi się spodobało to indeks. Ze spokojem mogłam odnaleźć interesujące mnie zagadnienie na konkretnej stronie. Bardzo dobry jest też słowniczek, gdzie w jasny sposób są wyjaśnione takie zagadnienia jak: aminokwasy, osmoza, neuroprzekaźnik oraz każdemu znane DNA i płód. Autorzy, a właściwie autorki nie pozwoliły, aby cokolwiek było niejasne w jakimś terminie. 

Najbardziej zainteresowały mnie działy związane z tarczycą i cukrzycą, z czysto osobistych pobudek. Choruje na niedoczynność tarczycy oraz jestem w kole ryzyka zachorowania na cukrzycę. Wiele o tym czytałam czy to w internecie, czy w gazetach a także rozmawiałam ze specjalistami, jednak w większości przypadków czułam, że wiele rzeczy nie jest jasne. Lekarze rzucali naukowymi hasłami, bez większych wyjaśnień, a artykuły wydawały mi się bardzo sztywne. W przypadku tej książki wszystko było precyzyjnie wyjaśnione, a jak nie byłam czegoś pewna to właśnie wracałam do słowniczka. 

Książka jest bardzo dobrze podzielona na rozdziały, przez co nie idzie się pogubić, mimo, że często jest odnośnik do konkretnej strony. 

Aspekt graficzny również nie został zrobiony byle jak. Zdjęcia i rysunki są wykonane i wkomponowane w bardzo przejrzysty i jasny sposób. Można zobaczyć to co jest napisane, więc idealnie dla osób, które wiele kojarzą dzięki obrazom. Pojawiają się też tabelki. Całość jest kolorowa, co tylko przyciąga wzrok. 

Nie jest to lektura o małych gabarytach, więc w podróż nie polecam brać. Jednak czytanie jej w domowym zaciszu na pewno uzupełni poziom wiedzy zarówno u kobiet jak i mężczyzn. Dbanie o hormony jest bardzo ważne od najmłodszych lat, więc moim zdaniem właśnie ta książka jest odpowiednia dla rodziców. Nie nauczy ich jak przewijać pieluchy, ale pokaże jak zadbać o inne rzeczy u siebie i u dzieci. Uważam, że często nie zdajemy sobie sprawy jak ważny jest na przykład kortyzol, ba wiele osób nawet nie wie co to jest, a tutaj mamy jasny przekaz jak o niego zadbać. 

Najprawdopodobniej ominęłam kilka stron, ale jak już wspomniałam skakałam między kartkami. Jednak to jest jedna z tych pozycji na półce do której wrócę, nie by czytać od nowa, dla zabawy, tylko gdy nie będę pewna czegoś co jest ważne dla mnie. Będę ją również polecać każdemu kto chce się rozwinąć w tej dziedzinie. Jak zadbać o hormony nie jest tylko dla osób chorych, ale też dla zdrowych. Śmiem twierdzić, że głównie dla tych drugich, aby mogli uniknąć konsekwencji, zaniedbania w lukach podstaw programowych w szkołach. 

Osoby, które już są chore, w większości przypadków, zagłębiają się w tematykę, a ta książka będzie dla nich doskonałym uzupełnieniem, zawsze dostępnym. 

0 0 vote
Article Rating

Leave a Reply

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments