Niech Was nie zmyli nazwa! Estella nie będzie projektantką w popularnym sklepie z meblami. Cruella powraca, by zawładnąć Waszymi sercami!
Estella od najmłodszych lat specjalizuje się w złodziejskim fachu. Razem z przyjaciółmi – Horacym i Jasperem – wymyśla co rusz nowe intrygi i tworzy oryginalne stroje do swoich grabieżnych akcji. Dziewczyna, mimo zboczenia w życiu na złe tory, nadal marzy o zostaniu najlepszą projektantką mody.
Hachi Ishie – autorka komiksu – zainspirowana losami młodej i przebojowej artystki, postanowiła uzupełnić oraz rozwinąć niektóre wątki popularnego filmu Cruella. I tak oto mamy możliwość zapoznania się z pozycją wydawnictwa Egmont – Cruella. Czerń, biel i czerwień.
Komiks reklamowany jest jako manga. Jako że przeczytałam wiele japońskich dzieł, postanowiłam sięgnąć też i po tę pozycję, by zobaczyć jak autorka przedstawi popularną historię o jednym z najlepiej ubranych czarnych charakterów Disneya. Niestety już na starcie się zawiodłam. Otwierając komiks na ostatniej stronie (tak jak się czyta klasyczne mangi), zobaczyłam napis koniec. Na początku nie wiedziałam co się dokładnie dzieje. Czy był to celowy zabieg autorki, czy manga jest tylko mangą w nazwie. No i ku mojemu zdziwieniu – albo i nie – komiks ten czyta się od lewej do prawej. Już na starcie ogromny minus.
Cruella, jak przystało na wybitną projektantkę mody, nie mogła pozwolić sobie, by dzieło o jej życiu było kojarzone z okropną kreską mangi. Tutaj mogę uspokoić Estellę, rysunki są wybitne. Nie przesadzam, naprawdę muszę stwierdzić, że dawno nie widziałam tak dobrych dzieł. Alice Lewis – twórczyni – spisała się na medal. Wspaniale oddała klimat filmowej bohaterki. Ogromny plus za fantastyczne przedstawienie emocji postaci Może to być zaskoczeniem dla niektórych, ale nie każdy artysta potrafi sprostać temu zadaniu. Dodatkowo odwzorowanie strojów Cruelli to istne arcydzieło! No i oczywiście nie mogę tutaj zapomnieć o włosach bohaterki! Ich struktura oraz ułożenie, naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Oczywiście styl, w jakim narysowano Jaspera i Horacego także jest bardzo dobry, ale nie mogę zaprzeczyć, że królowa jest tylko jedna i skradła całe show.
Komiks to idealne uzupełnienie filmowej produkcji. Dostarcza wspaniałych wrażeń wizualnych i pozwala przenieść się nam do lat 70. Londynu! I pamiętajcie, jeśli chcecie się stać legendami, nie możecie być mili!
Dziękuję bardzo Wydawnictwu Egmont za możliwość zrecenzowania komiksu.
Odpowiedz