Na Sandmana jeszcze poczekamy, ale niedługo możemy cieszyć się nową produkcją ze świata Neila Galmana. Materiały potwierdzają, że obsada powiększy się o znane twarze.
Ten crossover był do przewidzenia. Seria Martwi detektywi, którymi zainspirowała się nadchodząca seria Netflixa, zaczyna się od zgonu głównych bohaterów: Edwina Payne’a (George Rexstrew) i Charlesa Rowlanda (Jayden Revri), zatem nic dziwnego, że sama Śmierć (Kirby Howell-Baptiste) złoży im wizytę.
Wśród pierwszych zdjęć z pierwszego sezonu Martwych bohaterów, Netflix zdecydował się ujawnić jedno ujęcie, które sugeruje, że Śmierć ma niezbyt dobre wieści do przekazania tytułowym chłopcom. Nadal nie wiemy, w jakim stopniu Howell-Baptiste będzie brała udziała w serialu. Możliwe, że tak jak w Sandmanie, po prostu przekaże wiadomość i pomoże przeprowadzić chłopców do zaświatów, co z kolei może oznaczać, że będzie można ją zobaczyć już w premierowym odcinku.

Jednocześnie obraz wyraźnie pokazuje, że drzwi są otwarte dla innych postaci Sandmana, które mogą pojawić się w uniwersum Martwych detektywów. Biorąc pod uwagę, że Morfeusz (Tom Sturridge) i jego rodzina są uosobieniem ludzkich doświadczeń, nie byłoby zaskoczeniem, gdyby w którymś momencie na ekranie zagościło także rodzeństwo Śmierci.
Kiedy powróci Sandman?
Niestety Netflix nie ujawnił jeszcze, kiedy planowane są powroty nowych odcinków sztandarowego serialu. Obecnie trwają zdjęcia do sezonu 2. – ale nie wiemy o nich zbyt wiele. Póki co możemy cieszyć się widokiem Śmierci w nowej produkcji Netflixa.
Zamierzacie obejrzeć? My na pewno!
Odpowiedz