Jak już kiedyś pisałam, nigdy nie byłam fanką tureckich seriali. Nadszedł jednak moment, kiedy przypadkiem ten świat mnie mimo wszystko wciągnął. Dzisiaj przybliżę Wam historię z serialu Kuzgun. To opowieść o chłopcu, a potem mężczyźnie, któremu świat był jednak coś winien.
Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że jest to produkcja, do której robiłam kilka podejść i za każdym razem po kilku scenach odpuszczałam. Początkowo moją uwagę przyciągnęła głównie osoba Barisa Arduca. Doskonała fabuła wybiła się jednak potem na pierwsze miejsce. Ciężko się patrzy na serialowego Omera – uosobienie elegancji, klasy, prawdy i szczerości – przez pryzmat ciemnego, mrocznego i przebiegłego Kuzguna. Hmm… czujecie zaszufladkowanie? Ja też czułam… I pewnie sam Arduc również, bo jest to jego pierwsza rola w serialu, po dwóch latach od zakończenia sławetnego Kiralik Ask. Gdy po wielu miesiącach ponownie do Kuzguna wróciłam, szufladka zniknęła, a sam serial porwał mnie na całego.
SEZON 1
Nazywam się Kuzgun, umierałem 3 dni po to, by odradzać się 20 lat
Produkcja przenosi nas do świata mafijnego, a raczej mafijnego, który miesza się z tym prawym. Jest to opowieść o zemście,rozrachunku i konsekwencjach. Cofnijmy się 20 lat. Rodziny Cebeci i Bilgin są sąsiadami i przyjaciółmi. Ojcowie wspomnianych rodów, czyli Yusuf Cebeci i Rifat Bilgin, to dodatkowo partnerzy w pracy. Obaj pracują w policji. Córka Rifata i syn Yusufa to bratnie dusze – Dila i Kuzgun mają po 8 lat. Matka dziewczyny powoli umiera, a bliscy usilnie próbują sprowadzić jej drogie leki z zagranicy. I tutaj zrobię lekką pauzę… Coś, co mnie bardzo pociągnęło w tej opowieści, to retrospekcje i nieoczekiwane zwroty akcji. Nie od razu mamy całościowe spojrzenie na to, jak się to wszystko zaczęło. To, co tak naprawdę zaszło, zostało rozłożone na cały pierwszy sezon. Urywki ukazują coraz bardziej tragiczną przeszłość Kuzguna oraz Dili.
SYMBOLIKA
W serialu pojawia się kilka dość wyraźnych symboli, które stanowią oś dla opowiadanej historii. Pierwszym z nich są właśnie imiona. Kuzgun oznacza kruka. W kulturze tureckiej jest on uznawany za ptaka szczególnego, związanego z przetrwaniem i zmartwychwstaniem. Dila w tłumaczeniu z języka kurdyjskiego to serce. Imię Dili Kuzgun ma wyryte na własnym sercu. Zresztą nie jest to jedyna blizna z imieniem, jaką posiada na swoim ciele. Serce wyryte na sercu będzie miało ogromne znaczenie w finale pierwszego sezonu.
Innym symbolem jest drzewo, które zapuszcza korzenie i dzięki temu ma swoje trwałe miejsce w świecie. To przy nim spotkali się w dzieciństwie Dila i Kuzgun, przy nim też spotykają się po latach. Drzewo na wzgórzu jest świadkiem ich wewnętrznych rozterek, łez i bólu. Bo właśnie tam udają się bohaterowie wtedy, kiedy chcą od wszystkiego uciec. To przy tym drzewie Dila mówi Kuzgunowi w sezonie drugim, że zapomniała o nim i o przeszłości, że nie łączy ich już nic, bo ona odcięła korzenie. A w dziupli ukrywa też, w finale sezonu drugiego, dowody obciążające Kuzguna.
Wracając do fabuły, w pierwszym odcinku dochodzi do katastrofalnej sytuacji. Rifat podejmuje decyzję, która zmienia życie obu rodzin raz na zawsze. Próbując zdobyć pieniądze na leczenie żony, zawiera pakt z mafią i wchodzi w jej szeregi, jednocześnie zdradzając przyjaciela. Wikła w to niczego nieświadomą malutką Dilę, która przez następne 20 lat będzie żyć z wyrzutami sumienia i samotnością, jednocześnie uciekając przed przeszłością. Kuzgun zostaje rozdzielony z rodziną i trafia na ulicę.
Kuzgun nie zginął od kuli, rany kłutej, wypadku drogowego ani pobicia. Porzucenie zabiło Kuzguna
Jestem osobą, która rzadko się wzrusza, ale tej opowieści kilkukrotnie udało się do tego doprowadzić. Retrospekcje dotyczące małego Kuzguna, które wypływają z jego pamięci, jego ból, strach, samotność, odrzucenie poruszą niejedno serce. Płakałam razem z Dilą, która czytała raporty policyjne dotyczące małego Akcy uzupełniające historię, jaką poznaliśmy na początku.
Kuzgun wraca do Stambułu po 20 latach, a w planach ma zemstę. Dila także powraca… i dzięki intrydze Kuzguna pozostaje w mieście. To oszustwo pociągnie za sobą kolejne zdarzenia, które po raz kolejny zmienią losy bohaterów w piekło. Dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, że ojciec i brat zajmują się ciemnymi interesami, jednak ona nie chce mieć z tym nic wspólnego. Z uwagi na swoją słabość do Kuzguna pozwala mu jednak wejść do tego świata. Żadne z nich nie jest jeszcze świadome, że to bezpowrotna droga.
Pomimo tego, co łączyło go w dzieciństwie z Dilą, mężczyzna nie ma skrupułów, aby wykorzystywać ją do swoich rozgrywek. Nie chce jednak jej miłości, gdyż dla niego liczy się w tym momencie tylko zemsta. Wykorzenił ze swojego serca takie uczucia. W podobny sposób odrzuca matkę i rodzeństwo. Matkę, która nigdy sobie nie wybaczyła, że 20 lat wcześniej wyrzekła się chwilowo syna. Musiała to zrobić, a ta chwila w wyniku splotu różnych sytuacji trwa nadal.
Po przybyciu do Stambułu Kuzgun poznaje Krawca, który staje się jego nauczycielem, mentorem i powiernikiem. Ta postać to jedna z największych niespodzianek, świetnie rozpisana. W tej produkcji w ogóle nie ma postaci zbędnych, które nic nie wnoszą. Wracając do Krawca, przy pierwszym spotkaniu szyje Kuzgunowi garnitur, gdyż do świata bogatych trzeba wejść dobrze ubranym. Motyw garnituru jest potem wielokrotnie w serialu wykorzystywany. Nie chcę Wam jednak zbytnio spoilerować. Krawiec mówi mu także, że aby przetrwać w świecie mafii, nie można kochać, gdyż osoby, które darzymy uczuciem, stają się naszą słabością. Dlatego w późniejszym czasie Kuzgun ponownie odrzuca Dilę i rodzinę.
Gdybym pamiętał, umarłbym z rozpaczy, tęsknoty, z braku miłości i głodu. Umarłbym przez samotność, zimno, zło i ludzką podłość.
Te słowa wypowiedziane do Dili stają się prorocze. W wyniku swojej zemsty na Rifacie Kuzgun podobny los zgotował właśnie jej. Rifata dopada kara i trafia do więzienia. Jednocześnie mafia przestaje ochraniać rodzinę Bilginów. Będąc w niebezpieczeństwie, Dila zgadza się współpracować z policją. Szef mafii – Behram – ma jednak dla niej inny plan. Ma ona zająć miejsce ojca w świecie, z którym nie chciała mieć nic wspólnego. Dila więc, będąc na skraju wytrzymałości, zaczyna działać na dwa fronty. Zdaje sobie też sprawę, że pogrążając Behrama pogrąży Kuzguna.
Jednocześnie Kuzgun mszcząc się na Rifacie nie odzyskuje spokoju o jakim marzył przez 20 lat. W tym momencie dowiaduje się, że z tego świata się nie odchodzi. Kto raz wszedł ten nigdy już nie wróci na prawą stronę. A na jego życie i życie tych, których jednak kocha czyha wielu. Zdaje sobie sprawę z tego, że aby przeżyć musi piąć się po szczeblach mafijnej kariery na samą górę. Jest to jednocześnie wielki paradoks tej postaci – chciał zniszczyć osobę, która dla mafii zdradziła jego ojca – prawego człowieka i jednocześnie sam staje się przestępcą. Dostaje też zadanie – ma zabić Dilę, albo się z nią ożenić, aby zakończyć spory w mafijnym świecie. O zabójstwie nie chce słyszeć, bo wewnętrznie Dilę bardzo kocha, ale nie chce się też z nią żenić, gdyż to oznacza, że będzie musiał wspierać i chronić całą rodzinę Bilginów. Nie mając wyboru oboje zawierają fikcyjny ślub.
BŁĄD RODZI KOLEJNY BŁĄD
Historia miłosna Kuzguna i Dili to jedna z najlepiej rozpisanych historii, jakie oglądałam. To dwoje ludzi których łączy głębokie uczucie, a którzy stoją po dwóch stronach barykady. Dila musi wybierać pomiędzy miłością do Kuzguna, błędem jaki popełniła w dzieciństwie a miłością i lojalnością wobec ojca i własnej rodziny. Rozumie i czuje ból Kuzguna i jednocześnie próbuje chronić swoich najbliższych. Za współpracę z policją czeka ją największa kara – w momencie, kiedy zrywa umowę z Kudret i staje po stronie Kuzguna, uniemożliwiając ojcu bycie świadkiem koronnym, Kuzgun i Behram dowiadują się o jej konszachtach z policją. Kuzgun, który zaufał tylko jej czuje się ponownie zdradzony i poprzysięga jej i jej ojcu ponowną zemstę.
TRAGICZNE KONSEKWENCJE
Dila przez przypadek zabija swojego ojca i winą za to obarcza Kuzguna. Nie wie jednak, że to nie on kierował tą akcją. Jest to sytuacja, która powoduje rozdźwięk w relacjach Kuzguna z Behramem, przez co Kuzgun podejmuje decyzję o pozbyciu się mafijnego bosa. Uczucia Kuzguna wygrywają i chce chronić Dilę. Ona nie ma jednak już siły ani chęci, aby dalej z tym wszystkim walczyć, przez co finał pierwszego sezonu jest tragiczny. Z opinii, jakie przeczytałam po emisji produkcji na kanale Star TV, wynika, że taki finał sezonu uznawany jest przez widzów za jeden z mocniejszych, zaskakujących i najlepszych jakie stworzono. Słowa Dili wypowiedziane kilka miesięcy wcześniej stają się rzeczywistością:
„Dzień, w którym przyznasz, że mnie kochasz, będzie dniem kiedy, strzelę Ci
w serce”.
JESTEM SENTYMENTALNA
Pierwsza seria utrzymana jest całościowo na bardzo wysokim poziomie. Niespodziewane zwroty akcji i retrospekcje zaskakują i bardzo wciągają. Nie było ani jednej sceny, która by mnie znużyła. Świetnie poprowadzona jest walka wewnętrzna Kuzguna co do własnych uczuć, wspomnień i bólu. Warto tutaj wspomnieć przede wszystkim o relacjach z rodzeństwem i matką. Płakałam razem z Kuzgunem, który mówił matce, że tak bardzo chce jej wybaczyć, ale nie potrafi. Wycierałam łzy, kiedy po wsadzeniu Rifata do więzienia kupił rodzeństwu watę cukrową – tak jak 20 lat wcześniej obiecał to ukochanemu ojcu. Gryzłam paznokcie, gdy Bora w zemście, zakopywał Kartala (brata Kuzguna) żywcem, a on w tym czasie mówił Kuzgunowi przez telefon, że tak jak w dzieciństwie boi się ciemności.
Kuzgun to serial o ludziach, którym dorośli odebrali dzieciństwo i w dorosłym życiu nie potrafią sobie z tą traumą poradzić. To także opowieść o tym, że aby się podnieść trzeba upaść, że za wszystko w życiu przyjdzie nam zapłacić – obojętnie po której stronie barykady stoisz. O tym, że znaleźć w życiu osobę, której możesz ufać to dar od niebios, że można być otoczonym luksusami a wewnętrznie być bardzo samotnym. Że nie można też uciec przed przeszłością, że ujawnić prawdę jest lepiej niż męczyć się z kłamstwami. O tym, jak niepewność i rozczarowania zabijają od środka, o tym ile znaczy wewnętrzna wolność.
ŚCIEŻKA MUZYCZNA, KTÓRA MÓWI WSZYSTKO
Coś, co po raz kolejny mnie oczarowało w tureckim serialu to ścieżka dźwiękowa. Zarówno czołówka, jak i motyw przewodni są magiczne i mroczne a zarazem wciągające. Jak ta cała historia. Jak wiele można powiedzieć za pomocą muzyki, jednocześnie nie używając słów.
SEZON 2
Początek drugiego sezonu jest według mnie słabszy, przez co podjęto decyzję o przedwczesnym zakończeniu serii. Postawa Dili względem Kuzguna jest bardzo zimna i oschła.
To nie jest Dila z pierwszego sezonu, która żebrała u Kuzguna o skrawki miłości. Teraz to Kuzgun żebra, a przynajmniej ma zamiar, dopóki Dila nie sprowadza go na ziemię. Ta Dila jest bez wyrazu, bez uczuć, jest po prostu mdła. Szkoda, że tych dwóch pierwszych odcinków nie podrasowali jakimiś lepszymi scenami Dili i Kuzguna. Dali nam za to coś, czego nie znoszę we wszystkich serialach – Kuzgunowi potencjalną kochankę, a Dili przyszłego męża mafioza, który rzekomo miał jej zapewnić spokój. Paradoksalnie Dila w finale pierwszego sezonu mówi, że Kuzgun jest tym przed czym ona uciekała całe życie – symbolem mafii, ciemnych interesów, ludzi bez skrupułów. No to sobie znalazła kolejnego z tego świata jako męża.
Serial z gatunku kryminalnego – mocno trzymającego w napięciu, poszedł niestety w kierunku romansidła. Sam odcinek finałowy przypomina konwencją świetny sezon pierwszy i uważam, że gdyby w scenariuszu wcześniej ujawniono prawdziwe motywy postępowania Dili, to seria nie zostałaby tak negatywnie przyjęta i przedwcześnie zakończona.
Po pierwotnym obejrzeniu sezonu drugiego byłam zniesmaczona. Serio… dopiero kolejne podejście uświadomiło mi, że Dila podjęła decyzję o wykreśleniu Kuzguna ze swojego życia, aby go chronić. Dobrowolnie zawarła więc pakt z Fermanem. Zdawała też sobie sprawę, że po śmierci Behrama świat mafijny nie da Kuzgunowi spokoju, przez co nigdy nie będą mogli prowadzić spokojnego życia. Pomyliła się co do jednego – Kuzgun zrezygnował z jakiejkolwiek zemsty. Też chciał już normalnego życia, nawet kosztem więzienia i śmierci. Dila jednak na to nie pozwoliła.
„Nie możesz tego zrobić, musisz żyć…Świat jest Ci coś winien”.
Tym samym wewnętrznie rozliczyła się z tego co zrobiła jako dziecko dając mu nowe życie, bez ciemności, broni i zemsty.
Komentarzy