Tureckie media doniosły, że na planie zdjęciowym serialu Kızılcık Şerbeti nie jest wcale tak różowo. O co dokładnie chodzi?
Według niektórych źródeł, Evrim Alasya doprowadzała do granic cierpliwości ekipę filmową swoimi niekończącymi się zachciankami i żądaniami. Aktorka między innymi chciała osobistego fryzjera, jednocześnie odmawiając skorzystania z usług firm fryzjerskich. W pewnym momencie uznano, że wymagania kobiety są zbyt wygórowane. Reżyser nie wytrzymał i zagroził producentowi, mówiąc: „Albo ona odchodzi, albo ja wychodzę”.
Faruk Turgut wydał oświadczenie, w którym zdementował wszelkie plotki twierdząc, że zmiana personelu jest czymś normalnym. Dodał również, że nie ma żadnych afer na planie serialu Kızılcık Şerbeti. Dodatkowo Evrim Alasya osobiście wyśmiała fake newsy.
Komentarz