Czyżby marzenie fanów o „Asgardczykach Galaktyki” mogło się jednak spełnić? Albowiem następny film o Thorze może mieć nie jednego, a dwóch Strażników w obsadzie!
Marvel Cinematic Universe zaliczyło wiele opóźnień, podobnie jak wszystkie inne projekty na świecie, z powodu globalnej pandemii COVID-19. Produkcje właśnie zaczęły wracać na właściwe tory po prawie 8 miesiącach. Teraz, gdy planeta próbuje wrócić do pozoru normalności, Marvel Studios posuwa się naprzód ze swoimi filmami fazy 4. i serialami Disney+. Jednym z takich filmów jest Thor: Love and Thunder. Po raz pierwszy postać z MCU otrzymuje czwarty solowy film, który przy okazji może odkryć nową dynamikę Syna Odyna, a także przywróci Natalie Portman jako Jane Foster, która tym razem zostanie Mighty Thor.
To wszystko już wiemy od jakiegoś czasu. Z nowych wieści zaś The Hollywood Reporter, za pośrednictwem ComicBookMovie, poinformował, że Chris Pratt podpisał kontrakt, aby ponownie wcielić się w Star-Lorda. To odpowiada na wiele pytań, które pojawiły się, gdy Thor dołączył do Strażników Galaktyki pod koniec Endgame James Gunn stwierdził wcześniej, że nie był pewien, czy Thor pasuje do jego planów dotyczących Guardians of the Galaxy Vol. 3. Wraz z dołączeniem Pratta do obsady Love & Thunder, możemy poznać kilka opowieści o tym, jak Thor spędził czas z kosmicznymi odmieńcami i dlaczego ich opuszcza, co zapewne rozpoczyna akcję solowego filmu Thora.
I choć samo to jest już dobrą wiadomością, to jak mówi stare Xandarskie przysłowie, „dwóch Strażników Galaktyki jest lepszych niż jeden”. (Nie byliście tam, więc nie powiecie, że nie mam racji.) Paparazzo KobieThatcher udostępnił film, na którym Diesel został zauważony w Australii, jak opuszcza samolot i zostaje wprowadzony do czarterowego autobusu. To jest to samo źródło, które złapało Bale’a przybywającego do kraju kangurów pod koniec października.
Nie jest to wyraźne potwierdzenie, że Groot pojawi się w Love and Thunder, ale przybycie Diesela w połączeniu z wiadomościami o scenach Pratta stanowi przekonujący argument, że tak jednak będzie. Z drugiej strony możliwe, że Diesel jest w Australii z zupełnie innego powodu i dopóki Marvel nie potwierdzi obecności Groota, fani powinni przygotować się na ewentualne rozczarowanie.
Obie te informacje jednak będą oddziaływać na wyobraźnię fanów Marvela, być może do samej premiery, która ma mieć miejsce 18 lutego 2022. Choć data może się przez koronawirusa jeszcze zmienić, to jednak z otwartymi ramionami przywitałbym inną zmianę – podtytułu na Asgardians of the Galaxy.
Odpowiedz