Showrunner miał ambitny plan na siódmy sezon, ale stacja podziękowała. Dlaczego?
W październiku tego roku przypadnie 10 rocznica powstania Arrowverse, który stał się główną wizytówką CW. Po debiucie Arrow, wypuszczono wiele połączonych ze sobą seriali, które rozszerzyły uniwersum (czy raczej multiwersum). To Greg Berlanti był jednym z twórców Supergirl, który sprowadził Karę Zor-El z powrotem na mały ekran, mniej więcej cztery lata po zakończeniu Smallville. Serial ten był emitowany przez sześć sezonów od 2015 do 2021 roku. Mało brakowało, a byśmy dostali następny.
W miniony weekend (7-8 maja) wielu członków obsady Supergirl wzięło udział w brytyjskiej konwencji The Ultimates, która obejmowała panele z aktorami. Ponieważ minął mniej więcej rok od zakończenia serialu DC, gwiazdy zastanawiały się nad swoim czasem w produkcji. Jesse Rath, wcielający się w Brainiaca 5 od 3 sezonu, podzielił się kilkoma intrygującymi szczegółami na temat serialu i 7 sezonu, który prawie miał miejsce. Obecny tam fan, @WelshDragonU, podzielił się na Twitterze tym, że Rath stwierdził podczas panelu, iż Jessica Queller i Robert Rovner początkowo zaprezentowali The CW plan na 7 sezon Supergirl bez samej Benoist. W końcu sieć jednak odrzuciła ten pomysł.
Wielkie ujawnienie Ratha na temat wersji sezonu bez głównej bohaterki jest zdecydowanie wielką niespodzianką i byłoby pierwszym takim precedensem. Batwoman przeprowadziła nagłą zmianę głównej postaci gdy Ruby Rose odeszła po sezonie 1, ponieważ było to bardzo wcześnie w serii, a Ryan Wilder z Javicią Leslie była w stanie zostać (moim zdaniem) jej godną następczynią. Jednak kontynuacja Supergirl bez Kary po sześciu sezonach byłaby czymś zupełnie innym. Choć osobiście uważam, że Dziewczyna ze stali dysponowała paletą najciekawszych postaci pobocznych, trzeba przyznać że doczekała się godnego zakończenia.
Odpowiedz