Rodzina Tarasow powraca w wielkim stylu! Co tym razem nas czeka?
Kirił Tarasow po kilkuletniej nieobecności wraca do rodziny. Pragnie znaleźć osobę, na której mu zależy. Raisa została porwana. Główny bohater podejrzewa, że stoi za tym jego były zleceniodawca. Tropy wiodą go do Nowego Jorku. Na miejscu w pomoc angażuje się szef tamtejszej mafii, Siergiej Szewczenko. Czy Kiriłowi uda mu się odnaleźć miłość swojego życia?
Początek zaczyna się z grubej rury. Autorka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, gdyż już na starcie działo się bardzo dużo. Szczególnie zaskakujące było pojawienie się kolejnego Tarasowa. Cóż, byłam przekonana, że więcej ich nie będzie, a tu taka niespodzianka! Czy Kirił zyska zaufanie rodziny? Pojawił się znikąd i od razu namieszał w rodzinie Tarasow. Z początku są oni nieufni, podejrzliwi. Czy bracia zaakceptują nowego członka rodziny?
Ta część była dla mnie jedną wielką zagadką. Fabuła była ciekawsza i bardziej wciągająca niż w poprzedniej części. Tutaj nie zauważyłam przewidywalności, za to czytałam jak na szpilkach, z niecierpliwością czekając na kolejne zwroty akcji – a te były mocne. Nie raz zostałam wbita w fotel!
Pozycja daje dużo do myślenia, gdyż stara się nam przekazać, że każdy z nas ma dwa oblicza – dobre i złe. Ukrywamy je przed światem, ale przed tymi wyjątkowymi osobami pokazujemy oba. Szczególnie zapadnie mi w pamięć jedna rozmowa między Kiriłem i Raisą.
– Bywają na tym świecie potwory – mówię […] – ale ty nim nie jesteś. Może i masz w sobie diabła, ale również anioła. Jesteś moim aniołem.
– Tak, bo mam dwa oblicza, myszko.
– Jak każdy z nas. Dobro i zło. Tylko od nas zależy, którego w nas będzie więcej.
– Niestety, czasem więcej jest we mnie tego złego, kochanie.
W porównaniu do pierwszej części ta jest troszkę mroczniejsza. Dlaczego? W poprzedniej akcja toczyła się wokół romansu Dmitrija i Riley oraz zemsty Tarasowa na zabójcy jego matki. Nic nadzwyczajnego! Natomiast w tej mamy do czynienia z porwaniami i wykorzystywaniem w okrutny sposób. Żeby nie spolerować, o co dokładnie chodzi, tu się zatrzymam, a Wy sami się przekonacie! Naprawdę warto przeczytać!
Podsumowując: książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Nieoczekiwane zwroty akcji dodają jej uroku i tajemniczości. Jest to świetna lektura na zimowy wieczór z kocykiem i ciepłą herbatką!
Dziękuje Wydawnictwo Muza za udostępnienie egzemplarza!
Odpowiedz