Aktor wcielający się w głównego złoczyńcę ostatniej superprodukcji Marvela, odniósł się do negatywnych opinii na temat filmu.
Trzecia część przygód najmniejszego superbohatera MCU miała na celu przedstawić nam największego antagonistę całej sagi multiwersum. Mimo dużego podekscytowania, wiele osób twierdzi, że studio zawiodło. W szczególności wskazują zakończenie filmu. Fani liczyli na prawdziwą potęgę złoczyńcy. Tymczasem okazało się, że Kang został pokonany w dosyć błahy sposób. Mimo to Jonathan Majors zdobywa sympatię publiczności. Głównie ze względu na jego grę aktorską, która była wysoce chwalona.
W niedawnym wywiadzie dla IndieWire aktor odniósł się do negatywnych reakcji na Ant-Man i Osa Kwantomania, mówiąc, że nie zmienia to tego, jak postrzega siebie:
Cóż, mogę przejść do sedna: To nie zmienia tego, jak postrzegam siebie, kropka. Wszystko i tak sprowadza się do danych. Myślę, że jestem elementem w całej opowieści. Jedno, co powiem mojemu zespołowi po wyjściu z premiery, jeśli wszyscy czytają recenzje, to zapytam: Jak tam film? Staram się oczyścić umysł i zadbać o swój udział. A odpowiedź brzmi: Jesteś w porządku. Jesteś dobry. Lubią cię. A potem opowiadają mi o filmie. Czasami film jest też na tym samym poziomie, a niekiedy nie.
Najwyraźniej aktor nie przejmuje się negatywnym odbiorem filmu. Wydaje się zadowolony, że miał szansę zagrać jako Kang Zdobywca. Starał się także lepiej pokazywać swoją postać na ekranie. W najbliższym czasie Jonathan Majors pojawi się w MCU w serialu Loki, jako wariant wspomnianego złoczyńcy o imieniu Victor Timely. Następnie prawdopodobnie będziemy mogli go zobaczyć dopiero w Avengers: The Kang Dynasty, chyba że studio Marvel szykuje dla nas gościnne pojawienie aktora się w innej produkcji.
Odpowiedz