Wyjazd zmienia Noah na zawsze. Nic już nie jest takie, jak było…. Czy główni bohaterowie poradzą sobie z rozłąką? Jak to wpłynęło na ich relację?
Bee i Noah to najlepsi przyjaciele. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę. Uwielbiają kwaśne żelki, długie spacery po plaży i celebrowanie ich letniej magicznej tradycji.
Pewnego dnia Noah wyjeżdża, a gdy Bee udało się poskładać złamane serce, on nagle wraca, burząc jej poukładane życie. Tylko czy wciąż jest tym samym chłopakiem, którego nazywała swoim przyjacielem? Czy jednak odległość miała znaczenie i wszystko popsuła?
Z Let me know pierwszy raz spotkałam się na Wattpadzie. Natrafiłam na nią całkiem przypadkowo, ale od razu przyciągnęła moją uwagę. Nie było mi jednak dane dokończyć tej historii, ponieważ zabrakło mi czasu oraz chęci. Później okazało się, że zostanie wydana, a ja od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. Udało się! Dostałam szansę na poznanie zakończenia tej opowieści. Czy wywołała takie same uczucia co wcześniej?
Książka jest przeurocza, a relacja Bee i Noah doskonale przedstawiona. Nie brakuje sarkastycznego humoru oraz opisanych pięknych nadmorskich widoków z Santa Monica.
Noah z początku troszkę mnie irytował, ale gdy tylko dowiedziałam się, jaki jest tego powód, diametralnie zrobiło mi się go szkoda. Brunet wiele przeżył podczas wyjazdu, a jego perspektywa troszkę łamie serce.
Bee była postacią, która żyła wspomnieniami. Co roku świętowała zwyczaj zapoczątkowany z najlepszym przyjacielem. Co można o niej więcej powiedzieć? Podobało mi się to, że potrafiła odpyskować brunetowi na jego sarkastyczne odzywki.
Ivy — osoba, która skradła moje serce już od pierwszych stron. Najlepsza przyjaciółka Bee. Pokochałam ją za jej humor i podejście do życia. Już na pierwszy rzut oka widać, że obie to dwa przeciwieństwa. Ona rozrywkowa oraz szalona, nie to, co spokojna i cicha główna bohaterka.
Autorka ma lekkie pióro. Przyjemnie i szybko się ją czyta, ale również same rozdziały oraz opisy nie są zbyt długie, co jest zdecydowanie na plus. Liczę, że kolejna książka pod tytułem Kim dla siebie jesteśmy?, której zapowiedź wrzuciła na swojego Wattpada (Strawberry_y3), także okaże się tak dobra, jak ta.
Zakończenie tej pozycji nie jest typu „żyli długo i szczęśliwie”. Kończy się smutno, bo wywołuje wiele sprzecznych emocji. Noah musi zmierzyć się z bolesną przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć, natomiast Bee…no właśnie, jak potoczyły się jej dalsze losy? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w książce.
Podsumowując: to idealna powieść na lato. Może nie jest za bardzo przesłodzona, ale i tak miło oraz przyjemnie będzie się Wam ją czytało. A co najważniejsze, nie zapomnijcie o nawodnieniu, czyli napoju — Dr. Peeper, jak i o małej przekąsce w postaci kwaśnych żelków, które uwielbiają Bee i Noah!
Dziękuję Wydawnictwu Jaguar za wysłanie egzemplarza książki do recenzji!
Odpowiedz