Jack Szkieleton obchodzi w tym roku swoje 30-lecie. Wszystkiego najlepszego, Jack!
W tym roku wiele filmów obchodzi ważne rocznice. Z tych należących do gatunku animacji, jest to między innymi jedna z najpopularniejszych produkcji wszech czasów, Miasteczko Halloween. Animacja świętuje 30 lat. Chociaż Disney nie stara się tak mocno zaznaczyć upiornej okazji do zabawy, jak Universal i Jurassic Park, świąteczny klasyk poklatkowy ma kilka wspaniałych rzeczy do pokazania w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Obejmuje to teraz nowe komiksy od Dynamite Entertainment oparte na uniwersum Miasteczka.
Choć nie podano konkretnej nazwy, pierwsza seria ma mieć swój początek w 2024 roku, a jej autorem będzie Torunn Grønbekk. Scenarzysta pracował wcześniej nad takimi tytułami jak Thor, Red Sonja i Realm of X. To wszystko, co na razie wiemy o tej współpracy, ale wspomniane komiksy dołączają do długiej listy produktów świętujących 30. rocznicę marki. Inne ekscytujące towary to rocznicowe Funko Popy, nowa kolekcja Hot Topic, nowa edycja filmu w 4K na Blu–ray i długi na 13 stóp (ok. 4 metry) Jack Szkieleton w Home Depot.
Podczas gdy fani z niecierpliwością czekali na sequel przez ostatnie trzy dekady, Miasteczko Halloween jest rzadkim gigantem popkultury, który nie został „skażony” przez spin–off lub nowy film. Oryginał jest jedynym w swoim rodzaju produktem swoich czasów, wspaniałą animacją poklatkową, z genialnie nastrojowym gotyckim stylem artystycznym i unikalną mieszanką świątecznej i halloweenowej atmosfery, za którą można umrzeć.
Od kultowej ścieżki dźwiękowej, przez fascynującą fabułę, po chwytające za serce motywy, trudno byłoby dziś odtworzyć tę magię. Zwłaszcza że Disney chciałby zapewne pójść nudną drogą CGI. Z biegiem lat coraz mniej prawdopodobne jest, że otrzymamy odpowiednią kinową kontynuację przygód Jacka, ale prawdopodobnie tak będzie najlepiej. Nie każdy film potrzebuje sequela, a finał oryginału był emocjonalnie doskonały.
Komiksowe medium to świetny sposób na kontynuowanie serii. Jest tak wiele bogatych postaci, na których można się skupić, a które nie miałyby zbyt wiele czasu na zabłyśnięcie w filmie. Fani mogliby otrzymać serię o Babojagołaku, doktorze Finkelsteinie, burmistrzu lub sympatycznym Behemocie. Możliwości są naprawdę nieograniczone w przypadku tej upiornej marki. Jednak pierwsza seria najprawdopodobniej będzie podążać za głównym bohaterem serii, Jackiem Szkieletonem, aby ułatwić fanom powrót do tego świątecznego horroru.
Odpowiedz