Mrocza przeszłość – recenzja książki “Przeklęci”

Marcel Moss powraca z piątą częścią serii ECHO, zabierając nas w mrożącą krew w żyłach podróż do przeszłości. Czy prywatnym detektywom uda się rozwiązać kolejną sprawę?

Do agencji ECHO zgłasza się zdesperowana Halina Korcz, prosząc o pomoc w odnalezieniu jej syna, Michała. Mężczyzna przed zaginięciem ostatni raz był widziany w malowniczym Polskim Spiszu, gdzie kiedyś w przeszłości doszło do tragicznego pożaru, w którym spłonęły dzieci. Według mieszkańców za śmierć wychowanków odpowiadała siostra Felicja Roman. Nie mogąc znieść psychicznie tego co zrobiła, popełniła samobójstwo.

Dlaczego syn Haliny udał się do tego miejsca? Czy chciał oddać cześć ofiarom w 70. rocznicę tragedii? Co z tym ma wspólnego rodzinna klątwa?

Po raz kolejny zostałem pozytywnie zaskoczony przez Marcela Mossa – seria ECHO wciąż trzyma poziom! Pisarz stworzył bardzo ciekawą historię, która została podzielona na pięć części. Od pierwszych stron autor wrzuca nas w całą tę opowieść – szczególnie ciężko było mi czytać o okropnościach, jakie miały miejsce w sierocińcu położonym w polskich górach. To, co wyprawiała siostra Felicja, było nie do opisania.

Między samobójstwem zakonnicy a zaginięciem Michała minęło dokładnie 70 lat. Dlaczego akurat w tym momencie? Jak na Mossa przystało, wszystko po pewnym czasie zaczęło się łączyć i nabierać sensu. Autor wielokrotnie zapewnił mi emocjonalny rollercoaster – do samego końca nie byłem pewien, co się wydarzy. Za to kocham jego książki, zawsze mnie zaskakują!

W piątym tomie ECHO przez większość czasu towarzyszył duet: Sandra i Velma/Amelia Rutka, który okazał się fantastyczny. Dziewczyny nie tylko bardzo dobrze się dopełniały, ale również nic im nie umykało – całe śledztwo szło bardzo płynnie. Spodobała mi się ich relacja – miło było czytać ich przekomarzania.

Jedynym minusem Przeklętych był niedostatek Igiego. Uwielbiam tego bohatera i choć lubię Amelię, to mimo wszystko do założyciela agencji detektywistycznej ECHO wiele jej brakuje. W tej części Sznyder miał inne zadanie i musiał skupić się na czymś, co odkryjemy prawdopodobnie w kolejnej części, więc mniejsza ilość scen z jego udziałem była dotkliwa. Mam nadzieję, że to był ostatni raz! Bez duetu Ignacego i Sandry ta seria nie miałaby sensu.

Przeklęci to kolejna bardzo dobra książka od Marcela Mossa, która wstrząsa i jednocześnie zapada w pamięć. Świetny thriller kryminalny z niesamowitą dawką emocji, szokujących zwrotów akcji i niespodziewanym zakończeniem. Z wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom!

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Would love your thoughts, please comment.x