Po raz kolejny dzięki Serii Podróżniczej Wydawnictwa Poznańskiego nie ruszając się z miejsca, poznaję inny kraj. Tym razem było to państwo dość tajemnicze. Jaka jest Dania, w której ponoć mieszka spokój?
Natura, wielowiekowa historia, architektura, design, polityka, ekologia. To tylko niektóre z aspektów duńskości, którymi zajmuje się autorka. Stara się przy tym, jak najwyraźniej oddać czytelnikowi charakterystykę duńskiej mentalności. I jest to bardzo udana próba. Przewodniki turystyczne upstrzone adresami knajpek i hoteli, recenzje w portalach turystycznych, broszury biur podróży i tym podobne rzeczy nigdy nie dałyby rady zachęcić mnie do eksploracji Danii tak, jak udało się to Sylwii Izabeli Schab.
Dzięki tej książce nie tylko dowiedziałam się podstawowych faktów o duńskiej przeszłości i teraźniejszości, lecz także poczułam się zaproszona na uliczki miast. Czytając o Bibliotece Królewskiej w Kopenhadze, miałam ochotę ustawić się w kolejce po wyrobienie karty czytelnika. Miałam też okazję wyobrazić sobie, jak to jest być zaproszonym do duńskiego domu oraz jakie normy zachowania mogłyby mnie zaskoczyć. Dowiedziałam się też co nieco o słynnym hygge — stylu życia, który stał się produktem eksportowym (a raczej to co marketingowcy z niego pozostawili).
Czy jest to laurka Danii? Zdecydowanie nie. Autorka sporo przestrzeni poświęca także problemom politycznym i społecznym, z którymi od dziesięcioleci zmaga się ojczyzna Andersena. Tworzy to obraz państwa i narodu, który w wielu kwestiach może inspirować inne społeczeństwa, a jednocześnie ma swoje bolączki i ciemne karty w historii.
Podsumowując, Dania. Tu mieszka spokój to naprawdę dobra książka podróżnicza. Wielość wątków, uczciwość i odpowiednie proporcje w przeplataniu blasków i cieni tworzy czytelniczą podróż, w którą warto wyruszyć.
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Poznańskie.
Odpowiedz