Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie siódmy odcinek trzeciego sezonu Legacies pod tytułem Yup, It’s a Leprechaun, All Right to była jedna wielka komedia. Oglądając w niektórych momentach, nie mogłam przestać się śmiać z tego, że można takie coś stworzyć.
Kiedy szkoła Salvatore odzyskuje już możliwość do dalszego nauczania i prowadzenia swojej działalności, wtedy pojawia się kolejny problem — pieniądze. Dlatego Alaric (Matthew Davis) rusza do banku po kredyt, natomiast Lizzie (Jenny Boyd) razem z Kalebem (Chris Lee) postanawiają urządzić zbiórkę pieniędzy.
Niby nic śmiesznego, ale wtedy pojawia się on — mały irlandzki skrzat Leprechaun jako kolejny potwór z Malivore. To właśnie on sprawił, że ludziom obecnym na zbiórce trochę odbiło i zaczęli kupować wszystko, co tylko wpadnie im w ręce, nie patrząc nawet na cenę. Jednak dzięki temu udało się zebrać potrzebną kwotę na spłacenie długu.
Muszę przyznać, że bardzo nie lubię patrzeć na Hope (Danielle Rose Russell), która jest tak bardzo uzależniona od uratowania Landona (Aria Shahghasemi). Moim zdaniem wygląda to już nawet nieco toksycznie, ponieważ nawet po śmierci swoich rodziców bohaterka tak bardzo nie ubolewała. Mam tylko nadzieję, że w kolejnych odcinkach Cleo (Omono Okojie) przemówi dziewczynie do rozsądku.
Szkoda tylko, że Josie (Kaylee Bryant) miała tak mało scen w piątkowym odcinku, ale za to chociaż przez tę chwilę obecności, zobaczyliśmy jak blisko jest ze swoim najlepszym przyjacielem MG (Quincy Fouse). A to wszystko jeszcze w trakcie, kiedy przypadkowo wzięła listek z serum prawdy, którym bohaterka się nieco odurzyła, z czego wyszły naprawdę ciekawe momenty.
Na koniec dodam, że niestety nie wiem jak dokładnie nazywała się roślinka, którą wzięła bliźniaczka, ale wiem, że będzie mi ona bardzo potrzebna do oglądania kolejnych odcinków tego serialu. Naprawdę chciałabym powiedzieć, że Yup, It’s a Leprechaun, All Right był dobry, ale wtedy bym skłamała. Powiem tylko, że zobaczyć to można po to, żeby nie zgubić wątku przed kolejnymi epizodami.
Odpowiedz