Dmitry Glukhovsky jest niekwestionowanym królem postapokalipsy. Cyklem Metro na stałe wpisał się do kanonu tego podgatunku fantastyki, a serią Outpost tylko potwierdził wysoki poziom.
Outpost 2 to bezpośrednia kontynuacja pierwszego tomu. Po wydarzeniach na placówce w Jarosławiu grupa ocalałych próbuje dostać się do Moskwy, aby ostrzec stolicę przed nadciągającym niebezpieczeństwem w postaci przypominających żywe trupy opętanych. Znani z poprzedniej powieści Michelle i Jegor starają się przetrwać w pogrążającym się w coraz większym szaleństwie świecie. Pojawia się również nowy bohater w osobie oficera wojsk kozackich. Jura Lisiczyn to oddany carowi żołnierz, który dostaje misję udania się do Jarosławia, aby dowiedzieć się, co spotkało poprzednią ekspedycję. Jest także wątek Katii, baletnicy z moskiewskiego Teatru Bolszoj, kochanki Lisiczyna.
Dzięki mnogości postaci możemy zobaczyć stworzony przez autora świat z różnych perspektyw. Sprawia to, że mamy szerszą wiedzę o wykreowanym uniwersum, szczególnie pogłębiono wątek polityczny. Oprócz tego to stary, dobry Glukhovsky. Sprawnie operuje słowem, opisy są dosadne, a jednocześnie złożone, często poetyckie i metaforyczne. Niezmiennie króluje brutalność, choć nie jest ona bezcelowa. Zawsze wynika z fabuły i ma za zadanie wstrząsnąć czytelnikiem. Kilka opisów może wręcz przyprawić o dreszcze i zostawić niesmak. Nie chcę jednak spoilerować, aby nie zepsuć Wam lektury.
Wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego wydawca wybrał anglojęzyczny tytuł. Nie grało mi to już przy pierwszym tomie, a tutaj to wrażenie tylko się pogłębiło. Powieść jest na wskroś rosyjska, garściami czerpie z tradycji i historii. Nawiązuje do czasów carskich, leninowskich i stalinowskich czystek, opowiada o nierównościach społecznych i poświęcaniu ludności w imię celów elit.
Outpost 2 to ciekawa, oryginalna i bardzo klimatyczna powieść. Nie tylko dla fanów postapokalipsy, ale również dla tych, którzy poszukują w literaturze czegoś więcej. Glukhovsky, jak zwykle zresztą, wykorzystuje sztafaż fantastyki, aby opowiedzieć o istotnych sprawach i skłonić czytelnika do myślenia. Choć zakończenie tego nie sugeruje, mam nadzieję, że autor jeszcze powróci do tego świata.
Odpowiedz