Ten czerwony symbiont wyszedł z ukrycia i chce zabić każdego, kto był kiedykolwiek nosicielem kosmity. Czy uda się go powstrzymać?
Za scenariusz odpowiada Donny Cates, natomiast rysunkami zajęli się Ryan Stegman, Iban Coello oraz Ze Carlos. Album zawiera zeszyty #17–20 serii Venom, zeszyty #1–5 serii Absolute Carnage, zeszyt Absolute Carnage: Immortal Hulk #1 oraz materiały z zeszytu Free Comic Book Day 2019.
Fabuła od samego początku wzbudza wielkie zainteresowanie. Jest to świetne przedstawiona historia w klimacie horroru. Pokazanie głównego bohatera, jego motywacji jest bardzo zrozumiałe i wyraźne względem przedstawianych dalej wydarzeń. Zagłębiając się w kolejne strony komiksu, można śmiało zatracić się w poczuciu czasu, a to dzięki szybkiej akcji, która ani na chwilę nie zwalnia. Na czytelnika czeka też kilka niespodzianek. Twórcy zdecydowali się na nagłe zwroty akcji, które zadziałały bardzo dobrze.
Relacje między postaciami są bardzo ciekawe. Najwięcej pociągniętych wątków ma oczywiście Eddie Brock. Musi połączyć siły z nie jednym bohaterem, na dodatek cały czas stara się ochronić najważniejszą osobę, która mu pozostała. Jednocześnie bojąc się wyznać prawdę.
Pozycja jest stosunkowo mroczna, ale o poczucie humoru starał się zadbać nie kto inny, jak Spider-Man. Znany jest on fanom komiksów z żartobliwego podejścia do życia, nawet w poważnych sytuacjach. Tutaj było to idealnie dopasowane. Jeśli już pojawiały się akcenty humorystyczne, to były to delikatne żarty. Można ich najwięcej wyłapać w relacji z głównym bohaterem.
Główny złoczyńca jest w tym komiksie bezwzględny i okrutny. Wszelkimi sposobami dąży do swojego celu. To potężnym antagonista, któremu ciężko się przeciwstawić. Jego metody są brutalne. Motywacje zostały opisane na samym początku, dzięki czemu można spokojnie zrozumieć całą fabułę komiksu.
Grafiki, jak zawsze w przypadku Marvela, są na najwyższym poziomie. Znakomicie obrazuje przemianę Eddiego w Venoma, widać dbałość o szczegóły. Na szczególne wyrazy uznania zasługują idealnie dobrane odcienie. Zwłaszcza w starciach pomiędzy czerwonym Carnagem i czernią głównego bohatera.
Należy również pochwalić dobrze przedstawione sceny walki w komiksie. Jest ich co niemiara, co chwilę dostajemy jakiś pojedynek. Widzimy nie tylko bijatyki między dwiema postaciami, ale również grupową rzeź. Jest to idealnie sformułowane słowo, ponieważ sceny są bardzo krwawe. Jest to zdecydowanie gratka dla osób, które lubią bestialskie pozycje od Marvela.
Jest to wydanie warte kupna. Czytelnik zatraci się w opisanej historii na trzy, może cztery godziny, które dostarczą wielu emocji. Świetne sceny walki i szybka akcja dodatkowo sprawiają, że nie można się nudzić przy tej pozycji. Dla osób, które nie boją się widoku krwi i rozszarpanych ciał, będzie to jedna z najlepszych przygód z komiksami.
Dziękuję wydawnictwu Egmont za otrzymanie egzemplarzu do recenzji.
Odpowiedz