Recenzja „Doom Patrol” sezon 3 odcinek 7

Łapcie plakaty „Wiecznego biczowania”, które wkrótce nastąpi. Doznajemy kolejnych perypetii naszych bohaterów. Cliff zmaga się z konsekwencjami hazardu, Jane kolejny raz mierzy się z konfliktem rodzicielskim, a Larry w pewnym sensie został ponownie ojcem.

W 1917 roku stowarzyszenie Sióstr DaDa przeżywa kryzys egzystencjalny. Pragną zmian, by położyć kres okrucieństwu Biura Normalności. Trudno nie zgodzić się z ich argumentami. Traktują ich jako broń bez szacunku. Rita i jej ukochany pragną uprawiać sztukę. Stanowią uroczą parę.

Cyborg przystępuje do zmian w swoim życiu. Ceną będzie pożegnanie się, że swoim działkiem. Dzieli się z tym ze swoją byłą dziewczyną. Ona nie podziela jego entuzjazmu. Twierdzi, że jako Cyborg zmieni świat lepiej niż jako zwykły Victor Stone. Niestety, dziewczyna ma rację.

Laura zmuszona zdradza swych przyjaciół. Niestety, ginie ukochany Rity. Smutny koniec wspaniałej grupy pełnych marzeń i wigoru.

Larry wypluwa białego robaka, prawdopodobnie pasożyta. Porzuca go w lesie dla jego dobra. Rozbawiło mnie jego troska o pasożyta. Cliff radzi sobie jako dziadek i oczywiście jest przy tym niesfornie zabawny.

Przechodzimy do konfrontacji w teraźniejszości. Zgromadzenie porywa bohaterów i Laurę gdzie mamy niesamowity zwrot akcji. Niespodziewanie pojawia się Rita w gumowej masce ukochanego konfrontując się z Laurą. Mamy zmianę otoczenia, gdzie na leśnej polanie jest zgromadzenie DaDa z wielką klatką, a w niej ogromne jajo. Z niego wykluwa się dziwny gliniany ptak, który to niby ukochany Rity. Konfrontacja kończy się wypuszczeniem go. Wymagało to otwarcia klatki, z której wylatuje cała horda dziwnych ptaków. Laura ucieka, a bohaterów trafiają te ptaki, po czym znikają.

Niesamowity zwrot akcji, oby tak dalej. Ciekaw jestem, jak to poprowadzą.

Odcinek: 10/10

 

 

0
Would love your thoughts, please comment.x