Recenzja „Doom Patrol” sezon 3. odcinek 8.

Kolejny rollercoaster z terapią grupową w tle.

W poprzednim odcinku zgromadzenie Dada zaczęło wdrażać swój plan „Wielkie biczowanie”. Naszych bohaterów wciągnięto w porachunki między jego członkami a Laurą De Mille alias Madame Rouge.

Cliff, Jane, Larry oraz Victor zostają wysłani na osobiste wycieczki, które mają na celu dowieść, czy są złymi ludźmi. Każdy z bohaterów trafia do źródła swych traum, a ich wersje z podświadomości zostają porwane przez Ritę. Zadziwia mnie jej przemiana. Stała się opanowana, konsekwentna, ale wciąż ma tendencję do improwizacji.

Interakcja osób z podświadomości była ciekawa, choć jednocześnie nijaka. Miał z tego pewnie wyjść gambit śmieszkowatych scen, ale do czasu spotkania z obecnymi wersjami nie poszło zbyt dobrze.

Larry musiał zmierzyć się ze swoją matką w dniu jego ślubu. Scena pokazuje kobietę oddaną religii katolickiej i całej tej otoczce. Oczywiście nie akceptuje orientacji seksualnej syna. W końcu bohater wylewa swe żale, czym zdaje pierwszą część testu. Następną jest konfrontacja że swoją podświadomością. Uświadamia mu, żeby przestał katować swym poczuciem winy, bólem i tęsknotami.

Cliff trafia do jednego z tych dni, gdy upaja się byciem „królem życia”. Z oporem dochodzi do prawdy, od której uciekał całe życie, a jest nią zalewanie swych kompleksów dragami, alkoholem i pukaniem dziewczyn. Nie jestem pewny, czy pogodził się z tym okrutnym faktem, ale bądźmy dobrej myśli.

Cyborg mierzy się z rasizmem, choć scena w sklepie z dzieciństwa słabo to pokazuje. Jego podświadomością jest zabawka, której nie chciał posiadać. Przekaz jest taki, że nie powinniśmy dla świętego spokoju przybierać ról narzucanych nam przez innych.

W Podziemiu mamy Muppet Show. Nie znoszę Muppetów, więc ta scena budzi we mnie zażenowanie. Doświadczamy kolejnej awantury w kwestii dorastania Kay. Niestety tu mamy negatywny obrót spraw, który mnie przeraził. Postanawia ona uśmiercić wszystkie osobowości z Podziemia oprócz Jane. Gorąca krew, nie uznająca półśrodków. Mam nadzieję, że dziewczynka opamięta się, chociaż mi zbytnio nie zależy na ich powrocie. Chodzi mi o to, żeby nie postępowała pochopnie czy wręcz radykalnie.

Bohaterowie wracają na swoje miejsca. Zaskoczyła mnie udana operacja Victora, aż jestem ciekaw rozwoju tego wątku. Larry postanawia wychować kosmicznego robala, powodzenia. Na koniec mamy spotkanie Rity z Laurą.

 

Odcinek:10/10

~~Savitar

 

0
Would love your thoughts, please comment.x