Wspomniany aktor może okazać się lepszą wersją superbohatera od swojego poprzednika, ponieważ sam musiał zapracować na to miano.
Sam Wilson zadebiutował w MCU w filmie Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz. Poznajemy go jako emerytowanego żołnierza, potem pomaga Rogersowi, który został niesłusznie oskarżony o zabójstwo Fury’ego. Nick koniec końców upozorował swoją śmierć. Jest mężczyzną bez supermocy, operuje tylko na własnych umiejętnościach, w przeciwieństwie do Rogersa, który otrzymał serum superżołnierza.
Kapitan Ameryka jest symbolem nadziei i bohaterstwa. Sam wiele razy to udowadniał stając na drodze silniejszym, jak na przykład Thanosowi. Zawsze był lojalny wobec swojego przyjaciela Steve’a Rogersa, gdy H.Y.D.R.A przejęła organizację T.A.R.C.Z.A albo w wojnie między superbohaterami. Jest również zdania, że nie zawsze konieczne jest rozwiązanie siłowe, próbując przekonać liderkę Flagsmasherów do zaniechania swoich działań.
Wilson może okazać się lepszym Kapitanem Ameryką, ponieważ musiał sam sobie zasłużyć na to miano. Nie dostał żadnego serum, choć miał okazję do jego zażycia. Od zawsze cechował się bohaterstwem pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Stawał w walce, gdy było to konieczne, ale często próbował pokojowych negocjacji. Nie boi się także wyrazić własnego zdania, o czym świadczy finał serialu Falcon i Zimowy Żołnierz.
Nie można zaprzeczyć temu, że Rogers był godny bycia Kapitanem Ameryką. Sam Wilson na pewno miał trudniejszą drogę do stania się nim, niż jego przyjaciel. To może sprawić, że będzie lepszą wersją tego superbohatera.
Odpowiedz