Pierwszy tom o Krasnoludach opowiadał o Redwinie, natomiast druga część, śledzi losy Orda z Bractwa Monet, zabierając czytelników w jeszcze mroczniejszą podróż niż ta poprzednia.
Ordo z Bractwa Monety, skupia się na kupcach, handlowcach oraz innych bankierach, którzy mają do dyspozycji dobrze wyszkolonych szpiegów i morderców, a ci nie wahają się przed niczym, aby spełnić życzenia swojego pracodawcy. Zgodnie z tradycją tego tajemniczego stowarzyszenia, co szóste dziecko każdego członka jest oddawane Czarnej Loży, aby zostać zabójcą.
Przez całe swoje dzieciństwo, Ordo był poddawany surowemu szkoleniu. Jako jeden z nielicznych, przeżył ten trudny okres i uważany jest obecnie za utalentowanego płatnego mordercę. Jednakże nigdy nie zapomniał o swoim dawnym życiu, które zostało mu skradzione, a pewne zmieniające się okoliczności sprawiają, że główny bohater staje przed wyborem między dwiema ścieżkami.
Nicolas Jarry zaskoczył mnie ponownie — i to w pozytywny sposób. Miałem pewne obawy, że kolejna część nie dorówna sukcesowi pierwszego tomu, zatytułowanego Redwin z Bractwa Kuźni, ale autor stanął na wysokości zadania i mimo że miał przed sobą nie lada wyzwanie, zdołał zaproponować czytelnikom coś znacznie lepszego. Historia wydaje się być bardziej poważna i mroczniejsza. Autor zaserwował coś zupełnie świeżego, z czego jestem bardzo zadowolony.
Recenzje komiksów ze Świata Akwilonu: TUTAJ
Choć na pierwszy rzut oka, mogłoby się wydawać, że historia Redwina i Orda jest w pewnym stopniu podobna, to każdy z nich przeżył coś zupełnie innego. Tytułowy bohater drugiej części o Krasnoludach dzieli się swoimi myślami, pojawia się głos wewnętrzny, co jest dobrym posunięciem. Nadaje to postaci większej głębi i lepiej uzasadnia podejmowane przez nią decyzje.
Jak dla mnie, ten komiks to kolejny dowód na to, jak wspaniała może być podróż po Świecie Akwilonu. Poza samą treścią, w której pojawiają się między innymi smoki, również rysunki autorstwa Stéphane’a Créty zrobiły na mnie duże wrażenie.
Ja już z niecierpliwością czekam na kolejne wydania serii od Wydawnictwa Egmont, któremu jednocześnie dziękuję za wysłanie egzemplarza do recenzji.
Odpowiedz