Za akceptację… – recenzja komiksu “Elfy. Wybraniec półelfów. Tom 4”

Bez ziemi, bez kraju, bez akceptacji społeczeństwa. Na taki los zostały skazane półelfy, wygnane z własnego kraju z powodu złamania zakazu mieszania ras.

Czwarty tom z serii Elfy ze Świata Akwilonu skupia się na próbie znalezienia własnego miejsca wśród tych, którzy niekoniecznie akceptują inność. Tak wygląda codzienność półelfów, zrodzonych z zakazanej miłości między ludźmi a elfami. Jak wspomniałem wcześniej, są one znienawidzone przez tak zwane „czyste rasy”.

Choć nie mają własnej ojczyzny, starożytna przepowiednia głosi, że pewnego dnia na świat przyjdzie wybraniec noszący znak na ramieniu. Zjednoczy on wszystkich półelfów pod jednym sztandarem i ostatecznie zapewni im należyte miejsce wśród innych ras – w dobrobycie oraz spokoju. Jak to bywa z legendami, po wielu latach przepowiednia odeszła w zapomnienie i pewnie dalej by w nim trwała, gdyby starszy mężczyzna nie odkrył znamienia u jednego z pracowników w kopalni. Nah-Thaala po usłyszeniu słów starca, podjął się zadania i rozpoczął swoją wyprawę, aby znaleźć miejsce dla siebie, jak i sobie podobnych istot.

Ta część o Elfach znacząco odbiega od poprzednich. Skupia się bardziej na samoakceptacji, niezrozumieniu, próbie znalezienia własnej ojczyzny. Przypomina to trochę podróż Izraelitów do Ziemi Obiecanej. Jest tam wiele elementów wspólnych dla obu historii, choć niekoniecznie identycznych. Półelfy tak jak i ludzie, którzy podróżowali z Mojżeszem, chcieli zaznać spokojnego życia.

Wracając do Elfy. Wybraniec półelfów. Tom 4, Jean-Paul Bordier stworzył bardzo ciekawą historię, która, choć skupia się na „nieczystej” rasie, ma dość uniwersalne przesłanie. Przede wszystkim każdy chce być szanowany i akceptowany bez względu na swoją inność, na którą nie ma wpływu.

Cały czas jestem pod wrażeniem uniwersum Świata Akwilonu, które zachwyca swoim rozległym światem pełnym tajemnic, magii, niezwykłych stworzeń, jak i historii. Każda z nich oczarowuje swoją barwnością i przesłaniem.

Czwarty tom o Elfach to nie tylko dobrze poprowadzona fabuła, ale też przepiękna kolorystyka, w większości zdominowana przez kolor niebieski. Zdecydowanie polecam sięgnąć po tę serię. Zachwyca nie tylko charyzmatycznymi bohaterami, ale zabiera także w przepiękną podróż.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. 

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Would love your thoughts, please comment.x