Zza kulis… – recenzja książki “Teoria Wielkiego Podrywu. Za kulisami serialu, który pokochały miliony”

Teoria Wielkiego Podrywu to serial, o którym trudno było nie usłyszeć. Nie tylko ze względu na popularność, ale także świetną fabułę i humor. 

Jednak, jeśli nie słyszał_ś o tej produkcji, już spieszę z wyjaśnieniem. To amerykański serial komediowy, stworzony przez Chucka Lorre i Billa Prady’ego. Premiera pierwszego odcinka Teorii Wielkiego Podrywu (The Big Bang Theory) miała miejsce 24 września 2007 roku na kanale CBS, w Polsce produkcja jest emitowana przez Comedy Central. 

Serial opowiada historię dwóch genialnych współlokatorów pracujących w Instytucie Technologicznym, gdzie zajmują się fizyką: Leonard – eksperymentalną, a Sheldon – teoretyczną. Oprócz tego pracują tam także ich koledzy: Howard i Raj. Życie głównych bohaterów zmienia się, gdy do mieszkania naprzeciwko wprowadza się Penny – atrakcyjna blondynka. Łącznie powstało 12 sezonów + jeden prequel Młody Sheldon (Young Sheldon).

O czym jest książka Teoria Wielkiego Podrywu. Za kulisami serialu, który pokochały miliony?

Jak sama nazwa lektury wskazuje, to przepustka dla czytelnika do świata jednego z najpopularniejszych sitcomów. Jessica Radloff stara się wykorzystać swoją wiedzę, zebrane wywiady oraz inne materiały, aby pokazać, jak wyglądały pewne sprawy od strony twórców. Pisarka zadbała, aby każda rozmowa (niezależnie od roli/stanowiska) była ciekawa i zawierała sporo wspaniałych anegdot. 

Co można znaleźć w środku lektury?

W ogóle, zanim jeszcze serial rozpoczął się na dobre, napotykał wiele problemów i być może, gdyby nie wiara producentów w jego potencjalny sukces, nigdy by nie powstał. Od początku zakładano, że seria o fizykach nie będzie wcale „sexy”, a prawdopodobieństwo, że kogokolwiek to zainteresuje – nikłe. Jak wspomniałem wcześniej, Chuck Lorre był przekonany, że serial ma potencjał i jakimś cudem kadra kierownicza dała mu zielone światło na pilot. Choć wydawałoby się, że będzie już tylko lepiej, pojawiły się kolejne wyzwania. Trzeba było znaleźć i obsadzić wiele ról, a z tym też bywa niekiedy pod górkę, a i samo w sobie zajmuje sporo czasu.

Radloff prześwietla członków obsady oraz analizuje, jak każdy z nich radzi sobie ze zdobyciem popularności. Wraz z kolejnymi odcinkami i sezonami sukces stawał się coraz większy, więc gwiazdy serialu próbowały odnaleźć równowagę w życiu zawodowym i prywatnym. Na szczęście aktorzy mogli liczyć na kolegów z planu, którzy po jakimś czasie stali się dla nich jak rodzina. Podczas czytania wywiadów czuć było autentyczność i szacunek do osób, z którymi współpracowali.

W Teorii Wielkiego Podrywu pojawiło się wiele znanych aktorów, między innymi: Bob Newhart, który wcielił się w Doktora Protona oraz Christine Baranski – mama Leonarda. Występy gościnne aktorki były po prostu niesamowite, sama przyznała, że jest dumna z roli, jaką zagrała.

Serial poruszył też wiele problemów społecznych i osobistych, między innymi: (nie)uroczą neurowyjątkowość Sheldona, mutyzm Raja, dążenie do stosunku płciowego Ammy i jej chłopaka, a nawet macierzyństwo Bernadette i nadmierną chęć szybkiego powrotu do pracy. Wszystko to nadawało Teorii Wielkiego Podrywu wielopoziomowy wymiar. Twórcy chcieli pokazać, że bohaterowie również zmagają się z codziennymi problemami – czasami absurdalnymi, ale jednak. Autorka książki dostrzegła to i opisała, za co należy się duży ukłon.

Kiedyś trzeba zakończyć serial…

Z wielkim bólem czytałem ten rozdział. Po 12 sezonach Teoria Wielkiego Podrywu dobiegła końca. Głównie z powodu Jima Parsonsa, który ogłosił, że chce odejść. Ta informacja wytrąciła z równowagi nie tylko obsadę, ale i producentów. Każdy był załamany, że historia po wielu latach będzie musiała się zamknąć. Choć twórcy próbowali jakoś wpłynąć na decyzję aktora wcielającego się w Sheldona, za każdym razem otrzymywali tę samą odpowiedź. 

Nawet gdyby Jennifer Aniston czy David Schwimmer do mnie przyszli, to pewnie nie zrozumieliby tego tak do końca, bo każdy serial jest inny i na swój sposób wyjątkowy.

Koniec

Muszę przyznać, że Jessica Radloff wykonała świetną pracę przy pisaniu książki Teoria Wielkiego Podrywu. Za kulisami serialu, który pokochały miliony. W trakcie i po przeczytaniu towarzyszyło mi całe spektrum emocji, które ciężko wyrazić. Seria Teoria Wielkiego Podrywu odegrała znaczącą rolę w moim życiu, a jej zakończenie było jak strzał w serce.

We wcześniej wspomnianej lekturze znajdziecie nie tylko wiele ciekawych i istotnych informacji zza kulis, których postanowiłem nie zdradzać zbytnio – sami powinniście je odkryć. Nie mam książce nic do zarzucenia, a sama pisarka zasługuje na duże uznanie – bo opowiedzieć historię o tak sporej produkcji jak Teoria Wielkiego Podrywu to nie lada wyzwanie. BAZINGA! 

Dziękuję za egzemplarz do recenzji Wydawnictwu SQN.

 

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Would love your thoughts, please comment.x