Gdy matka nie umie kochać. Recenzja książki „Trudna miłość. Mama i ja” Reginy Brett

Mama i ja

Trudna miłość. Mama i ja to najnowsza książka Reginy Brett, autorki bestsellerowych poradników: Bóg nigdy nie mruga, Jesteś cudem, Kochaj etc. Tym razem nie mamy do czynienia ze zbiorem felietonów i porad, lecz ze wspomnieniami dotyczącymi relacji autorki z matką — od dzieciństwa do śmierci.

Regina Brett w intymny i bezkompromisowy sposób opisuje, jak wyglądało jej dzieciństwo. Nie jest to obraz sielski i optymistyczny. Autorka nie oszczędza szczegółów aktów przemocy, do jakich dochodziło w jej domu. Zwraca także uwagę na wycofanie emocjonalne matki, która nie potrafiła okazać uczuć żadnemu z jedenaściorga dzieci. Za pomocą znanych jej informacji o przodkach, stara się przybliżyć pochodzenie i doświadczenie życiowe swoich rodziców i szuka w nich powodów ich zachowań.

Następnie autorka opisuje jak traumy z dzieciństwa, wpływały na jej dorosłe życie. Drogę do osiągnięcia wewnętrznego spokoju zapewniły jej terapie grupowe i indywidualne. Jedną z wartości lektury jest normalizacja korzystania z terapii oraz ujawnienie jak wygląda i co można wypracować, korzystając z pomocy specjalistów. Biorąc pod uwagę popularność, jaką osiągają w Polsce książki Reginy Brett, dzięki takim treściom można się spodziewać wzrostu świadomości społecznej na temat zdrowia psychicznego i psychoterapii.

Kluczowym momentem dla autorki w budowaniu relacji z matką jest moment, gdy u jej mamy zostaje stwierdzona choroba Alzheimera. Wówczas seniorka przekazuje jej pełnomocnictwa oraz finalizuje z nią sprawy dotyczące jej własnego pogrzebu. W tym momencie dojmująca okazuje się dojrzałość obu kobiet. Młodsza z nich stara się uporać z przeszłością, a starsza przygotować na swoje odejście. Dostajemy opisy poszukiwań domu opieki, przeprowadzki do niego, a także sprzedaży domu rodzinnego. Temu ostatniemu wydarzeniu Autorka poświęca wiele miejsca. Dom na Sycamore Street 420 jest punktem odniesienia dla historii jej rodziny i relacji w niej panujących.

Szczególną uwagę i emocje budzi wątek budowania więzi matka-córka, która nie była w stanie wytworzyć się w zwyczajny sposób — w domu rodzinnym i w dzieciństwie. Na pierwszy plan wysuwa się pod koniec książki, kiedy matka przebywa w domu opieki. Córka próbuje wykrzesać z siebie miłość do matki, która ją zawiodła w swojej roli. Kluczową rolę odgrywa tu przede wszystkim empatia. Rozwój tej relacji nie jest jednak przedstawiony w sposób oczywisty i przesłodzony. Jest wskazane, że mimo prób i pracy pewne aspekty są nie do nadrobienia. Znajduje się jednak miejsce na cierpliwość, zrozumienie i opiekuńczość. Miłość tu przedstawiona nie przypomina tej, którą znamy ze świątecznych filmów o rodzinie. Właśnie dlatego jest tak przejmująco prawdziwa.

Osoby, które sięgnęły po poprzednie książki autorki, z pewnością odnajdą tu fragmenty historii, które przytaczała w swoich zbiorach felietonów. Sugerowałabym, by się nie zrażać tymi powtórzeniami, gdyż tutaj znajdują one inny kontekst oraz są opowiedziane bardziej szczegółowo, a przede wszystkim chronologicznie. Język i styl przypomina poprzednie publikacje, co ułatwia lekturę. Wartością dodaną są opisy związane z psychoterapią oraz chorobą Alzheimera — obalają powszechne stereotypy i dostarczają wiedzy.

Trudna miłość. Mama i ja to zdecydowanie najbardziej osobista książka Reginy Brett. Dostarcza wachlarza skrajnych emocji — od radości, kojącego spokoju, aż po ból. Intymność i szczerość bije tu z każdej kolejnej strony. Ukazuje, że każda relacja i więź wymaga pracy i siły woli. A miłość jest w stanie pokonać nawet największe koszmary.

Wartością dodaną lektury są opisy związane z psychoterapią oraz chorobą Alzheimera — obalają powszechne stereotypy i dostarczają wiedzy.

Muzeolog, kulturoznawca, historyk sztuki (in spe). Najchętniej czyta literaturę faktu, a gdy nie czyta to ogląda - na ekranie, scenie czy wystawie.
0
Would love your thoughts, please comment.x