Wszędzie słychać o nowym Supermanie i Batmanie, a nikt nie mówi o bohaterach, którzy również mieli wpływ na świat wykreowany przez DC. Ten barwny album umożliwia poznanie historii postaci pomijanych przez dekady.
Książka porusza absurdy istnienia Ligi Sprawiedliwości. Pokazuje jak nieskazitelna grupa, którą ludzie pokochali, potrafi być zacofana i pełna stereotypów. Ujawnia nam inne spojrzenie na bohaterów, którzy w obliczu poważnego zagrożenia, konfliktu politycznego wycofują się i każą ludziom radzić sobie samemu.
Niedorzeczność ich działań uświadamiają im pomniejsi bohaterowie, których mamy okazję w tym albumie poznać. To są osoby z pozoru zwyczajne, których sytuacja życiowa zmusiła do bycia w pewnym momencie złoczyńcą, a potem bohaterem. Oni nie mają szans dołączyć do głównego składu i w pewnym momencie ci pomniejsi bohaterowie przewartościowują wszystko, ukazując fałszywość logiki, którą kieruje się Liga Sprawiedliwości. W porównaniu do nich walczą o losy mieszkańców zapomnianych miast, dzielnic, a nawet mieszają się w politykę.
To nie Liga ratowała bohaterów, którzy przeszli załamanie nerwowe, gdy nie uratowali planety, tylko właśnie ci wyklęci przez społeczność czy główny skład. Tu idealnie można nawiązać do sytuacji Johna Stewarta, zastępcy Hala Jordana, Zielonej Latarni. Niby czasem działa z Ligą, ale nigdy nie był doceniany, a kiedy planeta wybuchła, bo nie zdążył jej uratować, to się od niego kompletnie odcięli. Z pomocą wtedy przyszedł nie Hal Jordan, ale Jefferson Pierce.
Ta książka skrywa wiele sekretów, dowiecie się kim jest Jefferson Pierce, Reene Montoya, Question czy Tatsu. Odkryjecie jakie mieli poglądy na świat, co chcieli zmienić i jak bardzo poturbowało ich życie. Zobaczycie, że nie wszystko jest czarne lub białe, a już na pewno nie takie oczywiste jak myśleliście do tej pory. Ten album pokaże wam też mały projekt Batmana, gdzie grupa wyrzutków działa wspólnie w imię dobra, co nasuwa myśl, że to mógłby być prototyp późniejszej ekipy przestępców o nazwie Suicide Squad.
Książka jest ciekawa i dość rozbudowana. Znajduje się w niej sporo ciekawostek ze świata DC, które znałam, ale również sporo nowych, o których nie miałam pojęcia. Album zachwyca treścią i grafiką. Jedyny minus to mała czcionka i obwoluta, która jest przepiękna, ale bardzo utrudnia czytanie. Jak dla mnie 8/10 jeśli chodzi o całość, bo aż tak bardzo mocno mnie nie porwała. Idealna lektura do poduszki, ale drugi raz raczej bym tego nie przeczytała.
Dziękuję wydawnictwu Egmont za możliwość poznania tej książki.
Odpowiedz