Stawka za legendarnego zabójcę wzrasta. Mężczyzna musi stanąć do najtrudniejszego pojedynku swojego życia.
Za reżyserię odpowiada znany z poprzednich części Chad Stahelski. Scenariusz napisali Shaya Hattena i Michaela Fincha. W obsadzie poza Keanu Reevesa są takie gwiazdy jak: Donnie Yen, Bill Skarsgård, Ian McShane, Laurence Fishburne czy Hiroyuki Sanada.
Film trwa 2 godziny i 51 minut. Warto tutaj zaznaczyć, że jest to najdłuższa produkcja z całej serii. Mimo tak długiego czasu wcale się nie dłuży. Fabuła filmu rozwija się naprawdę szybko. Otrzymujemy w niej masę scen akcji oraz świetnych dialogów w przerwie między widowiskowymi sekwencjami walk. Widz na pewno na seansie nie ma prawa czuć się znudzony, ponieważ na ekranie dzieje się co niemiara. Odpowiednie wkomponowanie żartów oraz dosyć sentymentalnych wątków nie jest łatwe. Tutaj twórcom udało się to zgrać wręcz idealnie.
Nie widziałem jeszcze tak znakomitych scen walk w żadnych filmie, który do tej pory obejrzałem. Nie ma tu tylko prostych uderzeń, czy kopnięć, które szybko powalą przeciwnika. Podróżując przez kontynenty, widzimy różne style walk i pełen wachlarz choreografii, czy sekwencji strzeleckich. Na szczególne uznanie zasługuje długość scen pojedynków, bez miliona cięć, co świadczy o jakości w tworzeniu tego wybitnego dzieła, bo inaczej nie można nazwać tej produkcji.
John nie jest już najmłodszym, niezniszczalnym bohaterem, widać, że opada powoli ze swoich sił. Odznacza się zmęczeniem oraz liczniejszymi siniakami i ranami. Widzimy również przemianę Winstona — stał się bardziej zagubioną postacią, pozbawioną dawnej pewności siebie. Świetnie się za to prezentuje główny złoczyńca – wyrafinowany, jak i bezlitosny w swoich działaniach. Donnie Yen kradnie każdą scenę, w której się pojawia. Laurence Fishburne również odgrywa bardzo dobrze swoją rolę, tak samo, jak Hiroyuki Sanada, czy Shaimer Anderson.
Należy pochwalić montażystów za ich pracę. Ruch kamery w tym filmie zasługuje na Oscara i nie, nie przesadzam. Bardzo oryginalne podejście w wielu momentach sprawia, że produkcja staje się wyjątkowa. Niebanalne ustawienie kamery daje możliwość zobaczenia akcji z innej perspektywy, co wyszło na duży plus.
Podsumowując, jest to epicka przygoda pełna akcji. Była to najznakomitsza część Johnnego Wicka z całej serii. Odważę się nawet stwierdzić, że to najlepszy akcyjniak, jaki do tej pory miałem okazję obejrzeć. Fani na pewno nie będą czuli się zawiedzeni, a ja sam daję mu najwyższe noty!
Dziękuję dystrybutorowi Monolith Films za możliwość uczestniczenia w przedpremierowym pokazie prasowym.
Odpowiedz