Odnaleźć siebie… – recenzja książki “Spokój”

Czy jest jeszcze miejsce na kolejną książkę o odnajdywaniu wewnętrznej równowagi? Brytyjska prezenterka Fearne Cotton podjęła się tego wyzwania – i choć rynek pęka w szwach od poradników, jej propozycja zasługuje na uwagę.

Spokój to książka promująca zdrowie psychiczne, pisana z perspektywy osoby, która osobiście zmagała się z lękiem, społeczną krytyką i przytłaczającym zgiełkiem świata mediów. Autorka stawia sobie jasny cel: pokazać czytelnikowi, jak odnaleźć ciszę, gdy wszystko wokół krzyczy. Cotton skupia się na wyciszeniu wewnętrznego krytyka i odnalezieniu odwagi, by być sobą – nawet jeśli oznacza to drogę pod prąd i wbrew społecznym oczekiwaniom.

Pułapki poradników, a podejście Cotton

Z takimi publikacjami mam zazwyczaj duży problem. Na rynku jest ich mnóstwo, a większość nie jest warta swojej ceny ze względu na brak merytorycznego podejścia. Autorzy często albo uciekają w nużącą autobiografię, albo serwują rady całkowicie oderwane od rzeczywistości w stylu: „Praca cię stresuje? Zwolnij się!”. To mało pomocne dla kogoś, kto musi utrzymać rodzinę. Inni proponują banalne: „Krytykujesz się? Mów sobie miłe rzeczy”.

Na tym tle Cotton wypada zaskakująco autentycznie. Choć momentami zbyt gęste wplatanie osobistych anegdot bywa irytujące i sprawia wrażenie, jakby autorka nieco zbaczała z obranego kursu, jest to „do przeżycia”. Dzięki tym historiom łatwiej jest się z nią utożsamić i poczuć zrozumianym, a nie pouczanym z pozycji kogoś, kto pozjadał wszystkie rozumy.

Empatia zamiast naukowego żargonu

Język książki jest bardzo przystępny. Brak tu naukowego żargonu, który dla przeciętnego czytelnika bywa barierą nie do przejścia. W tekście dominuje empatia, co sprawia, że sama lektura staje się formą relaksu. Co najważniejsze, Spokój jest pozycją interaktywną. Autorka proponuje konkretne ćwiczenia i techniki radzenia sobie ze stresem. Problemy, które porusza, nie są „oderwane od rzeczywistości” – to realne dylematy, z którymi większość z nas zmaga się na co dzień.

Werdykt: Czy warto po nią sięgnąć?

Spokój to lektura obowiązkowa dla osób, które czują się przebodźcowane i zmęczone ciągłym biegiem. Fearne Cotton przypomina nam, że spokój nie jest brakiem hałasu, ale stanem umysłu, który możemy w sobie wypracować niezależnie od okoliczności zewnętrznych. To ciepła, mądra i niezwykle potrzebna książka, która uczy, że czasem najgłośniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest po prostu… zamilknąć i posłuchać siebie.

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz do recenzji.

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x