„Poświąteczne morderstwo” Rupert Latimer – rodzinna awantura o pieniądze

Święta równie dobrze spędza się z rodziną, jak i zaszytym gdzieś z ulubioną książką. A nie ma nic lepszego na zimowe dni, niż książka w klimacie Bożego Narodzenia.

Macie ochotę na małą zagadkę kryminalną? To dobrze się składa, bo Poświąteczne Morderstwo wam ją dostarczy, wraz z dużą dawkę angielskiego humoru. Nie zabraknie odwołania do świąt i do toczącej się podczas ich trwania drugiej wojny światowej. Tak jest kochani, książka ma również wątek historyczny.

Powieść zachwyca okładką i z pewnością przykuwa wzrok, pośród innych pozycji na półce. Do tego sam opis zachęca do przeczytania, a że lubię takie klimaty, to nie byłabym sobą, gdybym po nią nie sięgnęła.

Akcja dzieje się w Anglii, gdzie pewna rodzina szykuje się na święta i ewidentnie Pan domu nie jest zadowolony, że musi przyjąć wujka, któremu podróż po Europie przerwała tocząca się wojna. Ta jakże zamożna rodzina czeka tylko, aż wuj Will kopnie w kalendarz, bo nie dość, że chcą odzyskać swoje pieniądze, to liczą ponadto na spadek po nim. Jednak jak się okazuje, nie zdobędą żadnej z tych rzeczy, bo przepisał cały majątek żonie, której praktycznie nie widuje na oczy.

Jak to się mówi, z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. W tym przypadku jest to absolutną prawdą, bo nie dość, że powieść zaczynamy od dyskusji o pieniądzach, to też od rozmyślań jak nielubiany członek rodziny mógłby umrzeć. Już to mnie urzekło, bo kocham taki humor i intrygi. Jednakże nie tylko początek zachwyca, dalej jest jeszcze lepiej. Wujek Willie przyjeżdża w końcu na święta, gdzie jego rodzina pomimo szalejącej wojny ma wszystko, czego dusza zapragnie. Oj tak, na brak kasy nie narzekają. Suto zastawiony stół, spotkania towarzyskie oraz syna studiującego w Cambridge. Pomimo niechęci do krewnego, rodzina spędza miło czas, świętując Boże Narodzenie. Kiedy jednak ono się kończy, to znajdują wujka martwego w stroju świętego Mikołaja. Tym sposobem sielska atmosfera zostaje zakłócona.

I tu zaczyna się śledztwo, szanowny Pan nadinspektor Culley wkracza do akcji i próbuje rozwiązać zagadkę. Co niestety nie jest łatwe przy takiej rodzinie. Każdy ma coś za uszami i wszyscy życzyli Willowi śmierci. Culley szybko zauważa, że ta rodzinka jest szalona. Jednak sprawcę trzeba znaleźć, bez względu na koszty oraz ilość brudu, jaka przy tym wypłynie.

Na tym etapie książka powinna mieć smutny wydźwięk, bo przecież doszło do tragedii, ale nie tym razem. Komiczne próby rozwiązania zagadki przez rodzinę wręcz dostarczają humoru.

Zatem kto odpowiada za śmierć 90-letniego wujka? I jaki w tym miałby motyw? Jak się okazuje dość spory, bo wraz z biegiem wydarzeń śledczy odkrywają, że ofiara napisała przed śmiercią nowy testament i gdzieś go ukryła. Każdy tu jest podejrzany, a tropy nie są takie oczywiste. Nawet sama przyczyna zgonu pozostaje niejasna.

Język jest dość prosty, choć na początku bałam się angielskich imion i nazw, ale tragedii nie było. Nie zabrakło przypisów, więc to z pewnością ułatwiło mi zrozumienie niektórych odniesień. Książkę czyta się dość szybko i wciąga od pierwszej strony. Autor serwuje czytelnikowi ciekawy zwrot akcji, zabawne sytuacje, błyskotliwe dialogi jak i świetnie wykreowane postacie. Pomimo że niektórzy bohaterowie mogliby wydawać się niesympatyczni, to jednak wnosili sporo do historii i sprawiali, że czytało mi się to z wielką przyjemnością.

Humor oraz klimat, w jakim ta książka została napisana, gwarantują dobrą zabawę. Wiem, że Poświąteczne Morderstwo zyskało wiele sprzecznych recenzji na Instagramie, ale wiadomo, nie wszystko przypadnie każdemu do gustu. Jedno jest pewne, ta książka zyskała moje poparcie. Jak dla mnie 10/10. Polecam gorąco!

Dziękuję wydawnictwu Zysk i S-KA za możliwość poznania tej historii.

Miłośniczka książek, fotografii, seriali i dobrego kina! Fanka Harrego Pottera, twórczości Anety Jadowskiej oraz Marvela. Od dziecka zakochana w fantastyce, ale po inne gatunki również chętnie sięgam. Uwielbiam pisać ale póki co do szuflady. Na co dzień prowadzę swojego bloga, gdzie możecie zobaczyć mój świat, moje pasje.
0
Would love your thoughts, please comment.x