Marcel Moss powraca z najnowszą książką zatytułowaną Gdy zamknę oczy, która w większości koncentruje się na śnie, a raczej jego możliwości.
Tragiczny wypadek zabiera siostrę Beverly, pozostawiając młodą dziewczynę pogrążoną w bólu i skąpaną w poczuciu winy. Trauma wydarzenia rzuca cień na jej życie, odbijając się na zdrowiu psychicznym kobiety. Bezsenność staje się jej codziennością, a sny zamieniają się w nawiedzające ją koszmary, w których na nowo przeżywa tragiczny moment wypadku.
Po czterech latach od traumatycznego wydarzenia Beverly rozpoczyna studia na prestiżowym Harvardzie. To dla niej szansa na nowy początek, na ucieczkę od bolesnych wspomnień i rozpoczęcie życia na nowo. Czy zmiana otoczenia i nowe znajomości pomogą jej w walce z przeszłością? Czy uda jej się odbudować swoje życie i zaznać ponownie szczęścia?
Na swojej drodze spotyka tajemniczego Viana, przewodnika po świecie świadomego śnienia. Oferuje on Beverly pomocną dłoń, otwierając przed nią drzwi do nieznanego dotąd świata. Nowe techniki pozwalają jej nie tylko zapamiętywać sny, ale i świadomie je kształtować. Czy ta niezwykła umiejętność stanie się kluczem do pokonania traumy i odnalezienia wewnętrznego spokoju?
Gdy zamknę oczy to moje pierwsze spotkanie z młodzieżową książką poruszającą temat świadomego śnienia. Choć wcześniej słyszałem o koncepcji „shiftingu” – przenoszenia się do równoległych rzeczywistości – to opisana przez Marcela Mossa wizja fascynuje mnie zdecydowanie bardziej. Autor po raz kolejny udowadnia, że nie boi się eksperymentować z gatunkami literackimi, co w tym przypadku okazuje się strzałem w dziesiątkę.
Gdy zamknę oczy to solidna dawka wiedzy na temat świadomego śnienia – prawdopodobnie autor robił spory research, ponieważ brzmi to bardzo rzetelnie. Realistyczny opis doświadczeń bohaterki budzi w czytelniku autentyczne pytania o granice ludzkiej percepcji i granice między snem a rzeczywistością. Temat jest dość ciekawy, intrygujący. Cały czas zastanawiałem się, w jakim kierunku podąży fabuła. Czy Beverly jest świadoma tego co robi? Czy ingerencja w świat snów jest bezpieczna? Cała masa pytań – na szczęście, uzyskałem odpowiedzi.
Co do Viana vel Księcia Astralnego, z pewnością wzbudza ciekawość. Początkowo bardzo tajemniczy, intrygujący. Im bliżej go poznawałem, byłem trochę rozczarowany, w jakim kierunku została rozwinięta jego postać. Liczyłem na coś bardziej niepokojącego, a tymczasem… No cóż, zapomniałem, że to książka dla młodzieży, a w takim gatunku happy end jest raczej standardem.
Główna bohaterka, Beverly, momentami wydawała mi się nieco dziwna. Jej motywacje bywały niejasne, a jej zachowanie na studiach na Harvardzie, jednej z najlepszych uczelni w na świecie, zaskakiwało obojętnością i brakiem entuzjazmu. Zachowywała się tak, jakby nic jej nie obchodziło, nawet prestiżowe studia. Wybór Harvardu przez autora budzi pewne wątpliwości – łatwiej byłoby zaakceptować jej zobojętnienie w przypadku przeciętnego uniwersytetu.
Postawa Beverly wobec życia i świadomego śnienia również pozostawiała wiele do życzenia. Jej lekceważące podejście i brak logiki w niektórych działaniach budziły irytację.
Gdy zamknę oczy to kolejna dobra młodzieżówka od Marcela Mossa. Idealna lektura dla osób, które lubią coś lekkiego, przyjemnego i wciągającego. Choć książka wciągnęła mnie bardzo, wolę mroczne powieści od tego autora.
Dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz do recenzji.
Odpowiedz