Trzy kolory, wiele opowieści – „Star Wars: Darth Maul. Czerń, biel i czerwień”.

W zeszłym roku mogliśmy przeczytać trójkolorowy komiks o Darth Vaderze. Chyba każdy się zgodzi, że Maul również pasuje do czerni, bieli i czerwieni.

Czy historie zawarte w środku, są interesujące?

Warto sięgnąć po ten komiks?

Darth Maul to jeden z moich ulubiony złoczyńców w Gwiezdnych Wojnach. Twórcy świetnie rozwinęli tę postać, zwłaszcza w Wojnach Klonów. Pojawiwszy się po raz pierwszy w Mrocznym Widmie, stał się ulubieńcem wielu i w uniwersum zapisał się, jako ktoś więcej, niż postać tła.

W komiksie dostajemy cztery opowieści, skupiające się na szkoleniu młodego sitha. Zostaje wystawiany na próby przez swojego mistrza i musi dowieść, że jest godzien być jego uczniem. Palpatine rządzi twardą ręką nie tylko jako senator, ale i jako mroczny Darth Sidious. W historiach widzimy, jak Palpatine manipuluje zabrakiem, łamie go i ustawia do pionu. Maul musi jedynie wykonywać rozkazy, bez mrugnięcia okiem. Będziemy mogli zobaczyć brutalność, jaką wybudował przez tyle lat ćwiczeń. Niby wyprany z emocji, ale czy na pewno? W końcu zawsze towarzyszy mu nienawiść i strach przed własnym nauczycielem.

Niektóre historie dają do myślenia na temat głównego bohatera. W jednej delikatnie kwestionuje decyzję mistrza, w innej okazuje się najlepszym gościem w hotelu. Maul to złożona postać, a jednak mimo to, dość płasko wypadł. Twórcy ukazali go jako maszynę do zabijania i chłopca na posyłki. Owszem taka jego rola, ale można byłoby wprowadzić coś bardziej interesującego. Ja lubię analizować nawet najmniejsze zachowania postaci. Ale nie każdy taki jest. Czasem warto pokazać coś, czego fan uniwersum jeszcze nie wiedział. Zwłaszcza na temat kogoś takiego jak Darth Maul.

Kreski artystów są podobne. Mimo ograniczonej kolorystyki wszystko wygląda czysto, estetycznie, zrozumiale, ale z pazurem. Podoba mi się. Szczególnie zachwyca mnie okładka alternatywna zeszytu 3, stworzona przez Davida Marqueza. Jest fenomenalna.

Uważam, że komiks ten mimo małego oddziaływania na uniwersum, jest godny polecenia zwłaszcza dla wielbicieli Darth Maula. Dobrych antologii nigdy za wiele. Czy ta była dobra? Nie, ale złą również nie mogę jej nazwać. Po za tym osobiście lubię mieć w swojej bibliotece takie ciekawe okazy, jak np. trójkolorowe komiksy.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Interesuję się sztuką, fantastyką i science-fiction. Lubię czytać książki i grać w gry planszowe, jak i komputerowe. Uwielbiam komiksy, zwłaszcza z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Zajmuję się rysunkiem, malarstwem i oglądaniem błyskotek na sklepowych wystawach. Jestem uzależniona od herbaty i muzyki.
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x