Wydawnictwo Egmont wydało już trzeci tom Krasnoludów ze Świata Akwilonu. Gdzie tym razem zaprowadzi czytelnika ta podróż?
Kolejna część, to nowa historia. Pod powierzchnią ziemi można znaleźć nie tylko metale szlachetne, takie jak złoto czy srebro, ale także dawno ukryte tajemnice Niektóre z nich nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego… Grupa inżynierów z Bractwa Świątyni odkopuje w pradawnym mieście coś, co może doprowadzić ich rasę do zagłady bądź odzyskania dawnej świetności – wszystko zależy od tego, w czyje ręce wpadnie.
Zanim jeszcze przejdę do recenzji, wspomnę tylko, że każdy tom Świata Akwilonu jest osobną historią, więc można je czytać bez znajomości poprzednich części. Choć uważam, że wiele przy tym stracicie.
Komiks zatytułowany Aral z Bractwa Świątyni. Tom 3 spodobał mi się znacznie mniej niż poprzednie serie – coś tutaj nie wyszło. Mam wrażenie, że twórcy sami nie wiedzieli, w jakim kierunku pójść. Sam komiks nie jest historią o jednym bohaterze, jest ich wielu, przez co czułem w pewnym momencie zagubienie. Fabuła też nie ratowała sytuacji. Została ona poprowadzona nieciekawą narracją. Zabrakło moim zdaniem jakiegoś elementu, który przyciągnąłby uwagę.
Cała historia przypominała mi trochę Hobbita. Drużyna krasnoludów wyrusza na poszukiwania zaginionego skarbu, którego strzeże wielka bestia ziejąca ogniem. Wydaje mi się, że mogłoby być to puszczone oczko do fanów Tolkena – choć nie wiem, czy to było dobre rozwiązanie.
Historia jest opowiedziana poprzez retrospekcje, co mogło być ciekawym zabiegiem, ale w tym przypadku nie do końca się sprawdziło. Mam wrażenie, że taki sposób narracji sprawił, że fabuła była zbyt chaotyczna i aż nazbyt skomplikowana.
Sama opowieść zaczęła mnie interesować dopiero pod jej koniec, ale wtedy finał był już na wyciągnięcie ręki. Zbytnio nie nacieszyłem się komiksem ani bohaterami. Mam wrażenie, że został w pewnym sensie niedokończony.
Co do samych rysunków, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Jak zawsze są wykonane z największą starannością. Dobrze dobrana kolorystyka doskonale oddaje ducha opowieści.
Podsumowując, trzeci tom o Krasnoludach z serii Świat Akwilonu mnie nie zachwycił. Nie jest to zły komiks, ale moim zdaniem nie dorównuje poprzednim częściom. Mimo wszystko zachęcam do sięgnięcia i wyrobienia sobie własnej opinii.
Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.
Odpowiedz