Gwiazda filmu Ant-Man and the Wasp: Quantumania czyli Paul Rudd, ujawnił swoją ulubioną część bycia Scottem Langiem.
Podczas pokazu prasowego filmu, aktor MCU został zapytany o to, co najbardziej podobało mu się w byciu Ant-Manem. Jak się okazuje, ulubione cechy Scotta Langa u Rudda są takie same jak u widzów. Mianowicie jest on odzwierciedleniem zwykłego człowieka, który na każdym kroku musi dostosowywać się do absurdalnych okoliczności wokół niego. Ant-Man pełnił kluczową role w uniwersum Marvela, mimo że nie jest najpotężniejszym Avengerem. Pełny cytat poniżej:
Cóż, myślę, że najbardziej podoba mi się w nim to, że jest zwykłym facetem, który ma nadal zastrzeżenia do tego wszystkiego. I że, wiesz, jest po prostu tatą. Podoba mi się to, że jest jakby częścią tej grupy z całkiem imponującymi ludźmi i superbohaterami i że byłby pierwszym facetem, który powiedziałby: „Co ja tu do cholery robię? To nie ma żadnego sensu”. I wiesz, on jest prawdziwą osobą. I tak chcesz grać, mam na myśli, jako aktor, kogoś, kto jest relatywny i miejmy nadzieję, że współczujący. I ja to lubię. Lubię grać aspekt ojca. Lubię grać, próbować, wiesz, owijać w bawełnę sytuację, w której się znajduje. Więc jego ludzka jakość jest rzeczą, którą lubię najbardziej. W przeciwieństwie do jego cybernetycznej jakości, która jest tą częścią, której nie lubię. Nie, nie ma nic w tej postaci, co by mi się nie podobało. Lubię go. Tak. To znaczy, jestem stronniczy, chyba, ale tak.
Premiera trzeciej części przygód Ant-Mana już 17 lutego.
Odpowiedz