Większość osób kojarzy Beast Boya i Raven z Młodych Tytanów należących do uniwersum DC. Ale tutaj Kami Garcia opowiada o tym, jak bohaterowie po raz pierwszy się spotykają.
Gar to pozytywny chłopak z zamiłowaniem do zwierząt. Jednak jego moc ostro daje mu popalić. Aby lepiej ją zrozumieć, umawia się na spotkanie z osobą kompletnie niegodną zaufania, jaką jest Slade Wilson. Garfieldowi wiernie towarzyszy małpka o imieniu Kong.
Na spotkanie z panem Wilsonem zmierza również Raven, która uwięziła w swoim amulecie własnego ojca, demona. Spokojna, ale bardzo nieufna dziewczyna wyrusza w samotną podróż.
Wpada na Gara, poznają się bliżej. Oboje mają niezwykłe moce i tajemnice, którymi nie mogą się dzielić z byle kim. Podoba mi się, że komiks pokazuje problemy niekoniecznie związane z nadnaturalnymi umiejętnościami tych dwojga.
W końcu dochodzi do spotkania z osobą, która ma im pomóc, ale Slade ma inne plany i porywa dzieciaki.
Całe zajście obserwuje Damian Wayne. Chłopak na szczęście miał więcej rozumu i nie stawił się na spotkanie, choć on również był na nie zaproszony. Razem z Max posiadającą zdolność widzenia duchów, która śledziła przez cały czas swoją przybraną siostrę Raven, ruszają na pomoc.
Komiks czyta się lekko i przyjemnie. Jest w nim sporo akcji i wiele zabawnych dialogów.
Gabriel Picolo, autor rysunków (którego osobiście uwielbiam jako artystę), świetnie przedstawił emocje i ruch. Mimo iż cały zeszyt utrzymano w podobnej kolorystyce, nie ogranicza ona historii i tego, co się dzieje. Wszystko jest schludnie narysowane, chociaż obrazki nie posiadają zbyt wielu szczegółów.
Beast Boy kocha Raven to powieść graficzna przeznaczona dla osób 13+. Jednak z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że i tym trochę starszym przypadnie do gustu.
Komentarz