Która z nas nie marzyła o byciu księżniczką? – recenzja książki „Sisi. Cesarzowa mimo woli”

Historia Elżbiety Bawarskiej jest dość znana z filmów czy nowego serialu w serwisie Netflix, gdzie dobrze sobie radzi. A co z wersją książkową?

Autorką jest Allison Pataki, a tłumaczeniem zajęła się Alina Patkowska. Wydaniem zajęło się wydawnictwo Harper Collins, któremu serdecznie dziękuję za przesłanie egzemplarza do recenzji. 

Z historią Elżbiety Bawarskiej spotkałam się już wcześniej, w filmach. Obejrzałam dwie ekranizacje tej historii – z roku 1955 oraz 2009. To opowieść o młodej bawarskiej księżniczce, która zakochuje się w cesarzu. Odwzajemnia on jej uczucie i prosi ją o rękę, przez co szesnastoletnia Sisi trafia na dwór wiedeński. Tam cały czas jest pod czujnym okiem nieprzychylnej ciotki Zofii, tocząc z nią nieustanne batalie. W tym tomie opisano czternaście lat życia księżniczki, podczas których zderza się z dworską etykietą, rodzi trójkę dzieci, przeżywa żałobę, czy miesza się w politykę cesarską. Obserwujemy jej przemianę – z nastolatki pełnej marzeń w dojrzałą i świadomą swoich walorów kobietę.

Definitywnie jest to bardziej rozwinięta historia niż ta przedstawiona w ekranizacjach. Mam wielki szacunek do autorki, za wypisanie głównych źródeł, z których korzystała podczas pisania. Zawiera też dużo więcej brutalnej szczerości, m.in. opisy porodów, okresów melancholii Elżbiety, czy ukazanie niewygodnych faktów – w żadnym z filmów nie było wzmianki o tym, że Franciszek Józef miał kochanki. Bardzo spodobał mi się sposób narracji. Dzięki niej możemy razem z Sisi wspinać się po górach, przeżywać taniec na węgierskim dworze lub po prostu leżeć w komnacie, czekając na kolejny dzień. Albo na męża, który nie nadejdzie.

Z drugiej strony wydaje mi się, że w pewnym momencie historię po prostu urwano – w momencie wyjazdu Elżbiety na rehabilitację. Nie wiemy dokładnie, co się działo z cesarzową przez te cztery lata, jedynie gdzie mniej więcej przebywała. Zastanawiam się, co na to wpłynęło. Wpisanie miejsca i roku akcji było dobrym posunięciem, tak samo jak dodanie przed rozdziałami cytatów z pamiętników Sisi czy Goethego. Warto zwracać uwagę na czas akcji, czasem łatwo się pogubić, gdy fabuła przesuwa się o kilka miesięcy.

Graficznie bardzo podoba mi się to wydanie. Duży font, wygodny do czytania oraz fantazyjny na początku rozdziałów, przypomina ozdobny styl pisma. Wzory pomiędzy kolejnymi akapitami czy ramki przy tytule u góry strony wyglądają pięknie. Książka wydana w miękkiej oprawie bez skrzydełek, co dzisiaj jest rzadkością. Okładka ładna na mój gust, nie przekombinowana.

Ostatecznie polubiłam się z tą książką. Cieszę się, że autorka wzięła tę historię na swój warsztat, polecam ją z całego serca! Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugą część dziejów Elżbiety Bawarskiej.

0
Would love your thoughts, please comment.x