Słowianie mieli niezwykłą kulturę i wierzyli w fascynujące istoty. Mamy okazję sprawdzić, co opowiadano dzieciom na dobranoc oraz jak te historie wpłynęły na współczesną twórczość.
Ile problemu może sprawić małe ziarenko bobu?
Czy któraś z kobiet zdecyduje się wyjść za… raka nieboraka?
Baśnie Starosłowiańskie to niezwykły zbiór opowieści zawierających postacie z mitologii słowiańskiej. Fantastyczne historie przedstawiają bóstwa i demony w codziennym życiu ludzi. Czytając je, można dostrzec przerysowane i wręcz karykaturalne obrazki, jednak niosą one ze sobą ukrytą naukę. Oprócz przekazywania informacji o dawnych wierzeniach można wyciągnąć również wartościowy morał z każdego tytułu.
To baśnie wielowymiarowe i abstrakcyjne. Warto jednak wspomnieć, że są napisane językiem przystępnym i zrozumiałym, choć czasem zawierają dawne określenia na niektóre rzeczy.
W środku znajdziemy 57 różnych opowiadań. Część z nich, stało się podkładką do wielu współczesnych elementów kultury. Przykładem może być Ziarno Bobu, pokazujące, że aby załatwić jedną sprawę, należy się nieźle nabiegać. Motyw ten został użyty również w jednej z kreskówek o Asterixie i Obelixie, oraz w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon. Domyślacie się, o których momentach mówię?
Ponadto baśnie zawarte wewnątrz książki bywają mocno pokręcone, co czyni je wyjątkowymi i interesującymi.
Iwona Czapla, autorka, która zebrała te wszystkie opowieści, odpowiada również za inne pozycje w serii Wierzenia i Zwyczaje. Inne jej książki to Baśnie Wschodniosłowiańskie oraz Legendy i baśnie krymskotatarskie.
Godnymi uwagi są niezwykle klimatyczne ilustracje autorstwa Haliny Constantine. Styl jej rysunków przywodzi na myśl dokładnie starosłowiańskość. Trochę surowe, czarnobiałe obrazki idealnie wpasowują się w atmosferę bóstw i demonów.
Uważam, że Baśnie Starosłowiańskie to tytuł dla większości osób, zwłaszcza tych, które lubują się w mitologii słowiańskiej. Opowieści są przyjemne, niosące naukę i wiedzę o dawnych czasach. Język jest zrozumiały, a piękne ilustracje nadają charakteru.
Dziękuję Wydawnictwu Replika za egzemplarz do recenzji.





Odpowiedz