Miłość nie może być zadowolająca. Miłość musi być szczęśliwa – Recenzja książki Maybe Now

Colleen Hoover to moja ulubiona autorka, która za każdym razem powoduje, że uronię łzę, a jej książki skłaniają mnie do refleksji i wielu przemyśleń.

Tak też było z książką Maybe Now. Jest to kontynuacja przepięknej powieści Maybe Someday oraz dodatkowo zawiera opowiadanie Maybe Not.

Maybe Not — Historia Warenna i Bridgette. Opowiada o charyzmatycznym chłopaku, któremu wpadła w oko zimna i wredna dziewczyna. Bardzo ładnie pokazana jest przemiana Bridgette, która pomału otwiera się i „zdejmuje swój pancerz”. Pomimo wielu wypowiedzianych przez obojga niemiłych słów i zachowań, parę ciągnie do siebie. Uroczo było obserwować ich złośliwe zaloty do siebie i to, jak próbują ukryć łączące ich uczucia. Pasuje do nich zdanie „od nienawiści do miłości”.

Maybe Now – Sydney to dziewczyna, która rozkochała w sobie chłopaka Maggie. Bratnia dusza Ridge’a. Chłopak jest głuchy i porozumiewa się za pomocą komunikatorów albo języka migowego. Pisze piosenki i jest członkiem zespołu. Związek z Maggie nie był wystarczający dla Ridge’a. Był on z niego zadowolony, ale nie szczęśliwy. Pomimo ich rozstania dziewczyna nadal jest dla niego ważna, nie tylko ze względu na to, że choruje na mukowiscydozę. W tej części poznajemy Maggie, jej historię i życie po zerwaniu z Ridgem. Nie ma mu za złe tej zdrady. Ostatecznie jest szczęśliwa, bo po czasie zrozumiała, że nie byli dla siebie stworzeni i to Sydney jest dla niego tą jedyną. Bardzo podziwiam Sydney ze względu na to, że potrafi być opanowana, gdy jej chłopakowi nadal zależy na byłej dziewczynie. Ich relacja jest teraz inna. Łączyło ich kiedyś uczucie i Maggie nigdy nie stanie się obojętna dla Ridge’a. Dla dobra wszystkich Sidney musiała się z tym pogodzić. Podoba mi się to, w jaki sposób zachowała się nowa dziewczyna muzyka, bo wykazała się ogromną dojrzałością i znalazła wyjście z tej sytuacji.

Maggie postanowiła czerpać życie garściami i spełnić swoje marzenia. Podczas realizowania jednego z nich poznaje Jake’a. Obiecała sobie, że nie zwiąże się z nikim na więcej niż jedną noc, bo nie chciała nikogo ranić. Czy ta relacja jest warta złamania obietnicy?

Colleen wywołuje w człowieku wiele emocji. Od radości po smutek. Uwielbiam to. Czytając książkę, nie wiedziałam czego się spodziewać. Ostatecznie dostałam mieszankę uczuć, które zaczęły się we mnie kłębić. Po przeczytaniu całej książki zdałam sobie sprawę, jak łatwo można sprawić człowiekowi radość oraz jak pięknie jest darzyć kogoś uczuciem.

Wielkim atutem książki jest to, że teksty piosenek, które tworzył główny bohater, naprawdę są wydane! Przy każdej takiej sytuacji puszczałam sobie daną piosenkę na platformie YouTube i nadało to ogromnego klimatu całej powieści.

Szczerze mówiąc, spodziewałam się innego zakończenia. Autorka uwielbia tak prowadzić historię, by wydobyć z czytelnika wszystkie ukryte w nim uczucia. Na końcu zazwyczaj pojawia się taki wątek, przez który wszystko zmienia się o 180° i czytelnik jest w szoku. Pomimo tego, że nie tutaj było takiego zabiegu, zakończenie bardzo mi się podobało.

Książkę czytało się bardzo szybko. Hoover potrafi w taki sposób napisać swoje dzieło, że czytelnik nie orientuje się, nawet kiedy je skończył. Ten zabieg jest na ogromny plus!

Maybe now to naprawdę piękna opowieść o prawdziwej miłości, przyjaźni i szukaniu szczęścia w życiu. Pokazuje nam, że nie warto zamykać się na miłość, bo każdego może ona złapać w niespodziewanym momencie, a poza tym… Miłość to naprawdę coś pięknego.

Jeśli ktoś gustuje w romansach albo uwielbia powieści Colleen Hoover, to nie zawiedzie się i może śmiało sięgnąć po tę książkę!

Książkę można zakupić na stronie wydawnictwa Otwarte – Klik!

Miłośniczka kotów, książek i dobrej herbaty! Najbardziej preferuję fantastykę i romanse, ale innymi gatunkami nie pogardzę. Dodatkowo w moim sercu gości jeszcze teatr i taniec.
0
Would love your thoughts, please comment.x