Morderstwo w Manga Ekspresie, czyli recenzja księgi drugiej „Re:Zero”

Czy można połączyć urocze dziewczynki, magię oraz zagadkowe morderstwo? Oczywiście! W Re:Zero – Tydzień w rezydencji udało się złożyć wszystkie te elementy, by stworzyć fantastyczny świat w zamkniętej arystokratycznej posesji. Pojawia się zatem pytanie, kto jest prawdziwym zabójcą?

Księga druga skupia się wokół wydarzeń dziejących się tuż po pierwszej części i opowiada zamkniętą historię dziejącą się w przeciągu tygodnia w domostwie Roswaala Mathersa, będącego potężnym czarodziejem i sojusznikiem Emilii. Pojawiają się nowe postacie ważne dla serii, czyli Beatrice bądź siostry Ram i Rem, które są pokojówkami. Natomiast Subaru znowu zostaje ponownie zabity i przywrócony do życia.

Seria skupia się na elementach gatunku slice of life, więc dostajemy spokojną opowieść pełną uroczych i sielskich obrazków. Choć jest to isekai, elementy nadprzyrodzone są drugoplanowe i nawet jeśli ktoś nie lubi tego gatunku, to ten tytuł po tym względem go nie zawiedzie. Osobiście dobrze bawiłem się czytając tę serię, ale jest to coś, do czego raczej nie wrócę. Owszem, było miejscami uroczo i tajemniczo, ale nic poza tym. Choć żarty Subaru były śmieszne, to przy zbyt dużym nasileniu męczyły. Dobrym aspektem powieści były ciekawie napisane postaci pokojówek zmieniające nastawienie względem głównego bohatera, w zależności od tego, jakie działania podejmował.

Same rysunki nie są bardzo artystyczne, ale nakreślone poprawnie i wdzięcznie, więc przyjemnie się je ogląda. Jedyną uwagę, jaką mógłbym tutaj dodać, to że cały czas myliły mi się Ram i Rem. Były narysowane praktycznie kropka w kropkę, przez co ciężko je rozróżnić na kartach mangi.

Ostatecznie, jeśli miałbym ocenić mangi z księgi drugiej w skali od 0 do 10, to dałbym serii solidną 7. Nie jest to niesamowita historia, która zmieni wasze życie oraz zachwyci was tak, że nie będzie mogli się od niej oderwać, ale jeśli szukacie krótkiej przygody detektywistycznej z elementami romantycznymi to zdecydowanie powinniście dać szansę Re:Zero.

Dziękuje wydawnictwu Waneko za udostępnienie mi egzemplarzy do recenzji i przeczytania.

0
Would love your thoughts, please comment.x