O co chodzi z tą całą magią? – recenzja „Sixtine 3. Pirackie wybawienie”

Od śmierci ojca, Sixtine nie ma łatwego życia, mimo że nie wisi nad nią widmo bezdomności. Wciąż pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Jakie tajemnice skrywał jej zmarły tata? I o co tak naprawdę chodzi w tej całej nekromancji?

Ach, te sekrety…

Świat duchów jest…specyficzny. Chodzą po nim kreatury rodem z najgorszych koszmarów. To tu właśnie tato dziewczyny urządził sobie swoje laboratorium i kryjówkę, nakładając na okolice znaki ochronne. Czemu? Nie mam pojęcia. Może wolał upiory i zjawy od ludzi? Pewnie tak. W końcu nekromancja jest czymś takim, czym lepiej zajmować się z daleka od wścibskich oczu. W sumie…sama bym mogła zostać nekromantką, musi to być ciekawe zajęcie. Więc zupełnie nie dziwię się Sixtine, że próbowała to opanować. I w pełni rozumiem jej złość, gdy dowiedziała się o tym w sumie na samym końcu (z wyjątkiem jej mamy, która wciąż nie zna wszystkich sekretów skrywanych przez jej męża).

Z rodziną najlepiej na zdjęciu

Pozostaje jeszcze sprawa takiego „wykluczenia/odrzucenia” Sixtine i jej rodziców. Mamy tu takie podejście, jakie reprezentował klan Malfoy’ów – czystość krwi, nie bratamy się z „pospólstwem” i te sprawy. Miłość jednak nie wybiera,czasem trzeba nagiąć lekko własne zasady i postawić się w sytuacji własnego dziecka. Niestety, tu wygrał snobizm i takie klasistowskie zachowanie, że ludzie dzielą się na tych lepszych i tych gorszych. 

Podsumowanie

Sixtine 3. Pirackie wybawienie to, jak sama nazwa wskazuje, już trzecia część cyklu o tym, w jaki sposób tytułowa bohaterka radzi sobie z mocami i tajemnicami,  otrzymanymi w spadku po ojcu. Rysunki, czasem przerysowane, dodają komiksowi uroku i oryginalności. Miałam czasem wrażenie, że bohaterowie próbują się wręcz wyrwać z kart komiksu i dosłownie wciągnąć mnie w historię. A jej zakończenie i zwrot akcji – zupełnie się nie spodziewałam… Do zobaczenia w mroku, przyjaciele…

 

Komiks udostępniony do recenzji dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont.

Cześć, tu Ola. Zgodnie ze swoim pseudonimem zaczytuję się głównie w fantastyce, ale nie pogardzę też dobrym kryminałem. Wciąż odkrywam nowe, ciekawe dla mnie gatunki książek. Gram też w gry( zazwyczaj przygodowe typu Tomb Raider czy ASC) Jestem szczęśliwa, że mogę Cię poznać!
0
Would love your thoughts, please comment.x