Czartoryscy to nazwisko, które każdy z nas przynajmniej raz usłyszał na lekcjach historii. Rzadko kiedy, poza nauczeniem się, kto kierował ugrupowaniem Hotel Lambert bądź wprowadził na tron ostatniego polskiego króla, mamy okazję zaznajomić się z członkami tej rodziny.
W podróż ich śladami od 1440 roku aż do Powstania Warszawskiego zabiera nas książka Saga rodu Czartoryskich autorstwa Zofii Wojtkowskiej. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Iskry.
Jest to książka historyczna, opierająca się na faktach i źródłach. Nie oznacza to, że czytelnik będzie miał do czynienia z suchymi notami biograficznymi, przeplatanymi gąszczem przypisów. Wręcz odwrotnie. Odkryje tu liczne, bardzo barwne i różne życiorysy. W równych proporcjach znajdą się tu losy polityków, artystów, kolekcjonerów, reformatorów, postaci ważnych dla polskiej historii. To nie są pomnikowe opisy, lecz biografie pokazujące ludzi z krwi i kości. Ogromną zaletą jest poświęcenie znacznej uwagi kobietom: Konstancji z Czartoryskich Poniatowskiej – matce króla Stanisława Augusta, która utrzymywała w swoich rękach zarówno losy rodziny, jak i krajowej polityki, Izabeli z Flemmingów Czartoryskiej – założycielce pierwszego polskiego muzeum w Puławach, Marcelinie Czartoryskiej – wybitnej pianistce, uczennicy Chopina i strażniczki jego dziedzictwa, Annie z Sapiehów – żonie księcia Adama Jerzego, którą naznaczyły represje związane z działalnością męża, lecz nigdy nie straciła charakteru odważnej damy, i wielu innym.
Fenomen tej książki polega na tym, że stanowi ona zarówno dobry materiał dla humanistów, którzy potrzebują źródła, jak i pasjonującą lekturę. Moim zdaniem atutem jest to, że nie czytamy fabularyzowanej opowieści, tylko poznajemy fakty, a w miejsce dialogów mamy fragmenty listów lub pamiętników. Autentyczność i przystępny język to przepis na lekką, a zarazem dostarczającą niebagatelnej dawki wiedzy pozycję.
Ukłony należą się Zofii Wojtkowskiej za podjęcie tematu, który nie doczekał się jeszcze tak szerokiej i wielowątkowej publikacji. Jak przyznała, problemów nastręczał brak źródeł bądź ich nagromadzenie. Z pełnym przekonaniem twierdzę, że autorka poradziła sobie z tą jakże trudną misją fenomenalnie.
Czartoryscy podczas lektury tej książki ożywają i stają się czymś więcej niż tylko tajemniczymi postaciami z portretów i podręczników szkolnych. Poznajemy jednocześnie historię rodziny i przemian dziejowych Polski na przestrzeni ponad pięciuset lat. Losy kraju łatwiej jest pojąć, poznając koleje życia tych, którzy tę historię tworzyli. Gorąco zachęcam do sięgnięcia po Sagę rodu Czartoryskich i poznania tych niebanalnych biografii.
Odpowiedz