Sezon 3 „Supermana i Lois” zrobił to, czego nie mógł Zack Snyder

Finał trzeciego sezonu Supermana i Lois ujawnił duży fragment mitu o Supermanie

W ostatnich minutach finału (Co cię zabije, to cię wzmocni), Lex Luthor konfrontuje się z Supermanem (Tyler Hoechlin) przed rodzinnym domem na farmie w Smallville. Lex używa urządzenia skradzionego generałowi Lane’owi (Dylan Walsh), aby przywołać Bizarro (Hoechlin), który zaatakuje Człowieka ze stali. Ale nie jest on tą samą postacią, co kiedyś. Bizarro przez wiele dni był torturowany oraz wykorzystywany do eksperymentów przez Lexa w tajnym laboratorium. Fani Supermana z pewnością rozpoznają w nim Doomsdaya, przerażającą istotę odpowiedzialną za zabicie Supermana w komiksach.

Został po raz pierwszy wprowadzony pod koniec 1992 roku jako część fabuły Superman: Człowieka ze stali, The Death of Superman. Jest potężną, imponującą fizycznie postacią, która wyłoniła się z głębi Ziemi i natychmiast zaczęła szaleć w całych Stanach Zjednoczonych, pokonując wszystkich bohaterów, którzy próbowali go powstrzymać. W końcu Superman musiał interweniować, a ich walka zakończyła się śmiercią obojga. Doomsday został stworzony, aby stanowić fizyczne zagrożenie dla Supermana, co było wówczas rzadkością. Atrakcyjność tej postaci jest uderzająco prosta: jest wystarczająco silny, aby zabić Supermana bez konieczności używania Kryptonitu, magii czy skomplikowanego planu.

Zack Snyder ostro zareagował po użyciu Doomsdaya w Batman v Superman

Łatwo zrozumieć, dlaczego Zacka Snydera zainteresowała postać taka jak Doomsday. Reżyser znany jest z kręcenia rozbudowanych i epickich filmów, które przede wszystkim mają być fajne. Jego wersja Supermana (Henry Cavill) jest bogiem wśród ludzi, ponuro dźwigającym ciężar odpowiedzialności narzuconej na niego przez jego moce. W jego scenach walki wykorzystuje się zwolnione tempo, często zatrzymując się w momentach uderzenia i bezpośrednio po nich. Kamera zatrzymuje się na łamaniu kości, gdy bohaterowie walczą z bandytami w Watchmen. Kiedy Superman walczy z generałem Zodem (Michael Shannon) w Człowieku ze stali, drapacze chmur zostają zniszczone w ciągu kilku sekund. Batman v Superman rozpoczyna się sekwencją Bruce’a Wayne’a (Ben Affleck) poruszającego się po bezmyślnych zniszczeniach spowodowanych tą samą walką. Wydaje się, że Snyder lubuje się w przedstawianiu rzezi na ekranie, więc logiczne jest, że przyciągnął go Doomsday. Niestety nie potrafił uchwycić tej postaci tak, by cała walka miała sens.

Snyder zdawał się przeoczyć fakt, że Doomsday jest narzędziem fabularnym. Prawdziwa historia The Death of Superman rozgrywa się po jego śmierci. Lois Lane i Supergirl muszą odzyskać skradzione ciało Supermana, gdy wciąż pogrążają się w żałobie. Inni bohaterowie starają się go zastąpić. Wszystko to działa, ponieważ opiera się na dziesięcioleciach historii o Supermanie, które zjednały mu sympatię zarówno innych fikcyjnych postaci, jak i czytelników. Kiedy widzisz Lois Lane trzymającą w ramionach Supermana, gdy umiera, a jego koledzy-superbohaterowie smutno na to patrzą, odczuwasz prawdziwą stratę i żal. Każdy wie, co to znaczy, kiedy pojawia się Doomsday. Zatem każda dobra adaptacja musi ostrożnie władać tą postacią i wykorzystywać ją jako katastrofalne zagrożenie dla statusu quo Supermana, a nie ostateczny cel.

Trzeci sezon Supermana i Lois ukazuje prawdziwe zagrożenie, jakie niesie ze sobą Doomsday

Pojawienie się tej postaci w Supermanie i Lois nie jest zbyt szybkie, wręcz powolne. Na początku drugiego sezonu serial przedstawił tajemniczą postać w ciężkim kombinezonie ochronnym, uciekającą z kopalni w Smallville. Wykorzystane elementy wizualne bezpośrednio nawiązywały do ​​pierwszego pojawienia się Doomsdaya w komiksach, ale po kilku odcinkach okazało się, że był to tylko Bizarro Superman, a nie on. Potem sytuacja uległa odwróceniu, a Lex Luthor przemienił Bizarro w potwora zdolnego zabić Supermana. Twórcy czekając do końca trzeciego sezonu z wprowadzeniem Doomsday  sprawili, że jego przybycie wydaje się odpowiednio apokaliptyczne.

Ta wersja ma wydźwięk osobisty. Lex stworzył Doomsday, aby zabić Supermana, by ten nie mógł powstrzymał go przed dokonaniem zemsty na Lois Lane (Elizabeth Tulloch). Przyjaciele i rodzina Supermana ruszają mu na ratunek, ale on każę im się nie wtrącać. Ta chwila przypomina nam o stawce, o którą toczy się gra. Przez trzy sezony Superman i Lois skupiali się na życiu bohatera jako zwyczajnego Clarka Kenta w takim samym (jeśli nie większym) stopniu, jak na jego życiu jako Supermana. Widzowie zdążyli przywiązać się do jego rodziny, przyjaciół i ich relacji. Co mówimy nam o tym, że jeśli zginie: Lois, Jon (Michael Bishop) i Jordan (Alex Garfin) będą musieli radzić sobie bez niego. Lana (Emmanuelle Chriqui) straci wtedy najlepszą przyjaciółkę, a świat bohatera, który przez całą serię zapobiega najgorszym katastrofom. Jego śmierć może nie mieć takiego wpływu kulturowego jak The Death of Superman, ale byłaby druzgocąca dla fanów serialu.

Jednak będziemy musieli poczekać na następny (i ostatni) sezon, aby zobaczyć, czy twórcy serialu postanowią zabić jednego z tytułowych bohaterów. Tę wersję Supermana definiuje raczej jego człowieczeństwo niż boska moc, co całkowicie zmienia sposób, w jaki Doomsday wpasowuje się w narrację. Snyder użył go do zabicia boga, natomiast twórcy serialu są gotowi wykorzystać tę postać do zabicia kochającego męża, ojca i przyjaciela. Jeśli Superman umrze, Clark Kent również.

Serial można oglądać na platformie Max.

Miłośniczka książek, fotografii, seriali i dobrego kina! Fanka Harrego Pottera, twórczości Anety Jadowskiej oraz Marvela. Od dziecka zakochana w fantastyce, ale po inne gatunki również chętnie sięgam. Uwielbiam pisać ale póki co do szuflady. Na co dzień prowadzę swojego bloga, gdzie możecie zobaczyć mój świat, moje pasje.
0
Would love your thoughts, please comment.x