„Terra Genesis Settle The Stars” – recenzja gry

 

 

Przejmij kontrolę nad światem i decyduj o tym, jak ma wyglądać. Od samych podstaw. Podziwiaj, jak pod Twoją komendą wzrasta poziom oceanów, atmosfera staje się coraz bardziej przyjazna, pojawiają się chmury, a potem obserwuj życie rodzące się na planecie. I kiedy świat, stawał się coraz bardziej przyjazny, podejmuj decyzje, które zaważą na tym, jaka będzie kultura w nowo powstałym społeczeństwie. Staw czoła wyzwaniom, jakie czekają na Ciebie, podczas misji. Spraw, aby kolonie stały się niepodległe i miały możliwość mieszkania w raju.Terra Gensis jest symulatorem przygotowującym planety do terraformingu oraz kolonizacji. Została stworzona przez Tilting Point.

Gra oferuje bardzo realistyczne podejście do tematu. Wszystko, co możemy spotkać w grze, opiera się na prawdziwej nauce. Od samych planet, po ich satelity, aż bo procesy dostosowania do możliwości pojawienia się życia. Powstający ekosystem opiera się na inżynierii genetycznej, a także różnorodności biologicznej.
Do wzięcia udziału w rozgrywce, nie jest nam potrzebna żadna zaawansowana wiedza. Stąd, sięgnęłam po ów tytuł. Nie tylko z powodu popularności, ale także powiązanie z moim hobby, jakim stały się tajemnice kosmosu oraz poszukiwanie życie na innych planetach.

Początek

Jak w każdej grze, od czegoś zacząć trzeba. W Terra Genesis nie jest inaczej.

Pierwszą planetą, a zarazem najłatwiejszą do terraformacji i przygotowania do kolonizacji jest Mars. To jedna z czterech wewnętrznych planet Układu Słonecznego.

Zanim przejdziemy dalej, warto wyjaśnić, czym jest terraformacja. Otóż jest to celowy proces, mający zmodyfikować atmosferę, temperaturę, powierzchnię, a także wraz z ekosystemem zbliżyć te czynniki do tych, jakie występują na Ziemi. Zmiany te, w rzeczywistości byłyby bardzo trudne, a nawet mogłyby wywołać wiele szkód. Nie oznacza to jednak, że nie jest to w ogóle możliwe. Wielu naukowców twierdzi, że będzie to, w przyszłości nieuniknioną rzeczą, z jaką przyjdzie się zmierzyć ludzkości.
Muszę przyznać, że dodanie samouczka bardzo ułatwia zrozumienie gry. Pozwala nam także, zapoznać się z interfejsem, który z początku może wydawać się trudny do użytkowania.

I tak naszym pierwszym zadaniem jest pobudowanie miasta (angielski City). Wykonanie tego umożliwia nam to opcja skryta za ikonką z parą ludzików. I to właśnie z tej pozycji będziemy rozwijać naszą społeczność. Kolejnym etapem, jaki musimy wykonać to pobudowanie placówki (angielski Outpost). To, coś w rodzaju placu, na którym powstają kopalnie złóż. Robimy to, z tego samego miejsca, z jakiego mieliśmy możliwość wybudować miasto. Następnym krokiem, jaki musimy wykonać to rozdanie tak zwanych Punktów Kultury (angielski Culture Points). Samouczek kieruje nas na ikonkę z dwiema maskami. To pod nią, skrywają się informacje dotyczące ukończenia gry. Warto, w tym miejscu zaznaczyć, że każda frakcja ma swoje własne cele, które musimy wykonać, aby osiągnąć zwycięstwo.

Jednym z ostatnich zadań w samouczku, to poznanie gubernatorów (angielski governons). Do nich, mamy dostęp poprzez kliknięcie w ostatnią ikonkę z budynkiem. Są to pomocnicze postacie dodające nam różne bonusy. Na start otrzymujemy takowych. Jedni, jako prezent, pozostałych możemy dostać z tak zwanych paczek z kartami ang. Card Pack. Pakiety te, różnią się od siebie, w zależności od rzadkości takich pomocników. Jeden pakiet, dostajemy raz dziennie, za darmo. Także, nie musimy się martwić, że nie będziemy mieli okazji takowych pozyskać. Mamy również możliwość zakupienia zmieniając się kart kosztujących minimalną kwotę określoną w punktach genezy (angielski Genesis Points). To specjalna, unikatowa waluta, którą w sumie bardzo łatwo dostać, bez wydawania jakiejkolwiek funduszy. Jeśli chcemy zaszaleć, możemy kupić, za prawdziwe pieniądze specjalny pakiet z określonym gubernatorem oraz dostępem do aż czterdziestu pięciu kart.

Najważniejszą rzeczą, poza finansami są badania (angielki reaserch). Znajdziemy je w menu na stronie głównej pod ikonką fiolki laboratoryjnej.
Tak, to dość istotny element rozgrywki. Pozwala on, na analizę i stworzenie nowych, pomagających nam w procesie terraformacji rzeczy. Między innymi, możemy odkryć nowe pierwiastki do wydobycia. Im rzadsze, tym droższe, ale nasza kolonia zdobywa więcej pieniędzy. Jest to dość dobra inwestycja, żeby zacząć się wzbogacać. Mamy również technologię pozwalającą na zwiększanie lub zmniejszanie określonych czynników na planecie. Należy też pamiętać, że każda technologia czy rozwój budynku ma swój poziom, który możemy albo zwiększyć, albo zmniejszyć. Minimalne stadium to jeden, zaś standardowy maksymalny to pięć. Dzięki wewnętrznym zdarzeniom mamy szansę podnieść poziom do dziesiątego. Jednak jest to losowość i zdarza się przynajmniej jeden raz w rozgrywce. W przypadku kopalń dochodzi jeszcze ilość złóż i czas, w jakim ulegną wyczerpaniu. Może się zdarzyć tak, że przy odkryciu dużych pokładów wszystko przeciągnie się w czasie. Normalnie, kopalnie mogą być produktywne przez około dwa dni. Im wyższy poziom, tym szybciej następuje wydobycie.
Wracając do technologi, jednym z przykładów może być roślinka tlenowa ang. Oxygen Plant. Dzięki niej możemy podnieść poziom tlenu o 4 jednostki. Bardzo łatwo, idzie nam śledzenie i kontrola procesu. Wystarczy kliknąć ikonkę ze słupkami diagramowymi, znajdującą się w górnym lewym rogu.

Summary, to coś w rodzaju takiego krótkiego raportu, informującego nas o tym, jak przebiega proces terraformacji. Jest on podzielony na dwie kolumny. Rośliny oraz mikroby (angielski Plants and Microbes), a druga zaś zwierzęta oraz ludzie (angielski Animals and Plants). Dlaczego, to jest, aż tak istotne? Ponieważ to tutaj dostajemy informację, kiedy na kolonizowanej planecie m.in pojawią się pierwsze rośliny, a także, w jakim momencie ludzie będą mogli wyjść na powierzchnię, nie obawiając się o utratę życia. Wszystkie, dokładniejsze dane mamy ukryte pod małymi ikonkami. Płomień (angielski Temperature), to nic innego jak temperatura. W zależności od planety albo będziemy musieli ją zmniejszyć, albo zwiększyć do wymaganych jednostek. Chmura to atmosfera, (angielski Pressure), O2, to tlen, kropla to woda (angielski Water), liść to roślinność (angielski Biomass). Ikonka z dwójką ludzi informuje nas o populacji. Zawiera tam wzmianki, o ilościach miejsc oraz przyroście naturalnym, w grze oznaczonym jako Native Birthrate, a także przybywających na planetę imigrantów. Skrzyżowane narzędzia, ostatnia ikonka to sprawy finansowe, czyli pieniądze (angielski Money). Mamy rozpisany ich przyrost, a także spadek.
Warto też dodać, że dostęp do kosmicznego portu (angielski Spaceport), pozwalającego obejrzeć nam planetę z jej orbity dostępny zostaje po odblokowaniu tej technologi. Musimy również wybudować ją, w jednym z naszych miast, w celu jej aktywacji. Została ukryta pod ikonką z satelitą.
Ostatnia zaś opcja, biosfery (angielski Biospheres) aktywna jest dopiero po rozpoczęciu nowej gry, w której zamierzamy z niej skorzystać. W innym przypadku jest ona niedostępna.
Jako że poznaliśmy podstawowe zasady przygotowania do rozpoczęcia terraformacji, możemy, już sami działać. Pracę ułatwiają nam podpowiedzi, które pojawiają się na głównym oknie pod nazwą priorytety (angielski Priority). Wystarczy kliknąć napis, abyśmy zostali przekierowani do zadań. Tych ukończonych, jak również trwających. Dzięki temu możemy śledzić postęp naszych poczynań, nie martwiąc się, że pominiemy jakiś krok.

Frakcje

W grze możemy reprezentować jedną z pięciu frakcji (angielski Factions).
Każda z nich, jak wspomniałam wcześniej, ma swoje własne cele, które musimy spełnić, aby osiągnąć zwycięstwo. Dodatkowo różnią się statystykami, które wpływają na określone czynniki w grze.

Pierwszą frakcją, z jaką mamy styczność to Córki Gai (angielski Daughters of Gaia). Założone przez Eleanor Lee, jest jako jedną z pierwszych, która zapoczątkowała ideę terraformowania planet. Dzięki temu zyskała spore wpływy w polityce. Zaczynając grę Córkami Gai, pomagamy spełniać ich marzenie, jakim jest stworzenie zielonego raju na jednej z planet. Frakcja ta, to zwyczajnie zieloni, dla których najważniejsza jest troska o środowisko. Dlatego, ich specjalnością jest wzrost biomasy. Standardowo, to Córkami Gaii, gra sugeruje nam zacząć przygodę, jako najłatwiejszą frakcję do prowadzenia.

Drugą, jaką poznajemy to Synowie Hefajstosa (anielski. Sons of Hephaestus). Są zupełnym przeciwieństwem Córek Gaii. Skupiają się, w dużej mierze na stworzeniu idealnego miejsca na planecie pod nowe miasta. Industrializacja jest dla nich priorytetem, dlatego wielu jest przeciwnych temu, aby frakcja ta, brała udział w terraformowaniu planet. Starają się, nie zanieczyścić nowego świata. Ich specjalnością są przyspieszona budowa budynków oraz zwiększona pojemność miejsc do zamieszkania. Najtrudniejsza do prowadzenia.

Trzecią frakcją stała się Korporacja Horizon (angielski The Horizon Corporation). Członkowie byli jednym z czołowych liderów w prywatnych możliwościach terraformowania planet. Skupili się na międzyplanetarnej sprzedaży, dzięki temu zyskali niesamowite pokłady finansowe. To, ten element stał się ich specjalnością, co pozwala zwiększyć ilość pieniędzy wpisywanych na nasze konto bankowe. Głównym celem Horizona to stworzenie zupełnie nowej korporacyjnej cywilizacji.

Ostatnia, czwarta frakcja to Instytut Dalekiej Przyszłości (angielski Far-Future Institute). Założony przez wszelakich filantropów, naukowców, przyszłościowców oraz inwestorów. Ich wielkim marzeniem i celem jest stworzenie cywilizacji, w której nauka jest najważniejszym elementem przewodnim, a dopiero później religia czy polityka. Specjalnością Instytutu to rozwój technologi. Dostajemy bonus do badań naukowych w laboratorium.

Grafika i ścieżka dźwiękowa

Jeden, jak i drugi element gry to jej niewątpliwie najmocniejsze atuty.

Przepiękna melodia, jaka towarzyszy nam w trakcie rozgrywki pozwala nam, lepiej zagłębić się w ten cały wirtualny świat. Zalecam korzystać ze słuchawek w trakcie rozgrywki. Pozwala to, lepiej skupić się na grze i poczuć ten kosmiczny klimat całym sobą. Stonowana, spokojna, czasami o mocniejszym brzmieniu pasuje idealnie do całości, jaką prezentuje nam gra.
Nuty, z jakimi mamy styczność pomagają także się wyciszyć. Nie będę ukrywać, że sama często odpalam Terrę, między innymi po to, by móc słuchać zmieniającej się melodii.

Dzięki wsparciu pozyskanym od NASA wygląd planet, to, w jaki sposób zmieniają się, podczas terraformowania przedstawiono bardzo realistycznie. Dobrym przykładem może być pojawiająca się stopniowo atmosfera na ciele niebieskim. Jej gęstość czy rzadkość, zmienia się w zależności od ilości gazów w nią importowanych. Podobnym przykładem może być pojawianie się roślinności, która stopniowo zmienia surowy wygląd planety w pokryty zielenią raj. Detale takie jak światła miast, widoczne na zaciemnionej stronie planety jest naprawdę niesamowitym elementem. A, w momencie powstawania dróg, można dostrzec oświetlone niteczki. Aż, chce się wyobrazić naszych kolonistów podróżujących od jednego miasta do drugiego podziwiających przy tym zmieniający się krajobraz planety. Pojawiająca się stopniowo woda, w której widać odbicie Słońca czy zanikające lodowce, a nawet przelatujące statki kosmiczne to również miły element dodający życia i dopełnia całość. Widać, że ten wirtualny świat zwyczajnie żyje.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że gra skradła moje serce. Zrobiona jest z głową. Przemyślano każdy etap, z jakimi musimy się zmierzyć. Widać, że twórcy przyłożyli się do pracy. Wiedzą, w jakim kierunku idzie projekt i tego się trzymają. Urzekło mnie również to, że biorą pod uwagę sugestie graczy. Zawsze, kiedy na oficjalnym Discordzie zostanie poruszona jakaś kwestia, nie dostrzegłam, aby została odłożona gdzieś na późniejszy termin. Warto cenić taki kontakt z graczami, gdyż nie każdy może się czymś takim poszczycić.

Rozgrywka, w której bierzemy udział, nie skończy się, z przysłowiowym pstryknięciem palca, dlatego gra szybko się nie znudzi. Pod warunkiem, że lubimy długoterminowe zabawy ze sporą dozą cierpliwości. Różne poziomy trudności wymuszają od nas większego skupienia i kombinowania, jak poradzić sobie, chociażby z przeciwnikami terraformacji i pozyskania niepodległości przez kolonię, czy rozwiązywanie problemów związanych z samą naturą. Zabawa w genetyka, tworzenie nowych, różnorodnych gatunków zwierząt czy roślin daje nam tę moc stworzenia, o której zawsze się marzy. To, taka trochę zabawa w Boga, która uczy odpowiedzialności. Mimo że to tylko wirtualny świat, za który odpowiadamy. I muszę przyznać, że kiedy przypadkiem doprowadziłam do znacznego podniesienia się poziomu wód na jednej z planet, czego efektem było utopienie wszystkich kolonistów, było mi zwyczajnie smutno. Miesięczna, ciężka praca została zniweczona przez jeden błąd. Teraz przynajmniej, jestem bardziej uważna w kolejnych rozgrywkach.

Polecam grę całym sercem. Głównie tym osobom, którym bliskie są gry tego typu. Zapewniam Was, że kiedy ściągniecie i przyłączycie się do rozgrywki, nie będziecie chcieli tak łatwo zrezygnować z niej.

Plusy:

– Różne tryby rozgrywki;
– Grafia i muzyka;
– Cena za pakiety nie jest wygórowana.

Minusy:

– Wymaga cierpliwości;
– Koloniści po uzyskaniu niepodległości i niezależności nadal nie potrafią poradzić sobie bez naszego wsparcia;
– Niektóre eventy pojawiające się w grze wymagają wydania prawdziwych pieniędzy, aby je ukończyć na czas.

Ocena Ogólna

10/10

Art Station twórcy grafik: https://www.artstation.com/artwork/RY93wE
Strona oficjalna gry:
http://www.terragenesisgame.com/

Screeny: Źródło własne

 

0
Would love your thoughts, please comment.x