W poznawaniu… – recenzja komiksu “Biały Elf o czarnym sercu”

Wydawnictwo Egmont nie zwalnia tempa i wydaje trzeci tom serii, zaledwie miesiąc po premierze drugiego. Co znajdziemy w środku?

Każda część z serii Świat Akwilonu opowiada o innym bohaterze, który wywodzi się z innej rasy. Tym razem historia skupia się Fallu z plemienia Białych Elfów. Od stu lat podąża śladem białego smoka. Wraz ze swoim przybranym ojcem przemierza terytoria ludzi i orków, aby schwytać magiczną istotę pamiętającą jeszcze epokę stworzenia świata. Po drodze bohaterowie są świadkami cudów, przemian społecznych, a także kruchości ludzkiego życia. 

Oprócz dobrze napisanej historii, w komiksie można znaleźć sporo rozważań filozoficznych, a także rozmyśleń głównego bohatera nad sensem istnienia. Chwilami byłem zaskoczony, że odkryłem coś tak niezwykłego w tak prostej historii. Oprócz głównej fabuły opierającej się na śledzeniu tropów smoka, dostajemy także retrospekcje. Są one istotne i mają znaczący wpływ na rozwój akcji oraz zrozumienie kontekstu. Jednak moim zdaniem, zabrakło w nich pewnej nutki tajemniczości. Oczekiwałem, że za tym wszystkim kryje się coś większego.

W porównaniu do innych części, trzeci tom skupiający się na Białych Elfach wypada dość słabo. Poprzednie miały znacznie bardziej charakterystycznych bohaterów, podczas gdy Fall jako główna osobowość nie wyróżnia się niczym poza swoimi umiejętnościami. Brakuje mu charyzmy i czegoś, co by go odznaczało na tle innych. Już znacznie lepiej wypada postać, która towarzyszyła mu w podróży przez pewien czas. Nie będę zbyt wiele o tym mówił, aby nie zdradzić zbyt dużo.

Zabrakło mi także zapierających dech w piersiach widoków, a sama podróż związana ze schwytaniem smoka była dość monotonna. Nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło ani podczas, ani po jej zakończeniu. Mam wrażenie, że czegoś istotnego brakowało w historii o Białych Elfach. Twórcy mogli bardziej skupić się na plemieniu niż na samym bohaterze.

Komiks Biały Elf o czarnym sercu czyta się dość szybko i płynnie. Nie zawiera skomplikowanego słownictwa, a sama kreska jest bardzo przyjemna dla oka. Czy warto sięgnąć po ten komiks? Oczywiście, że tak. Świat Akwilonu jest niesamowity!

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Poprzednie części o Elfach:

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Would love your thoughts, please comment.x