Wydawnictwo Egmont nie zwalnia tempa i premierę miała już trzecia część serii Świat Akwilonu.
Głównym bohaterem komiksu jest Gri’im, starszy wojownik orkowy. Przez prawie trzydzieści lat znajdował się w niewoli, gdzie był torturowany. Na szczęście udaje mu się uciec. Pragnie zemsty na osobie, która zgotowała mu to piekło. Postanawia powrócić do rodzinnej Krainy Lodów, aby rozliczyć się z przeszłością.
Przez przypadek trafia na grupkę ludzi udających się na poszukiwanie złóż naturalnych. Sądzą, że po zakończeniu ogólnoświatowej wojny z ghulami na dalekiej północy jest już bezpiecznie i będą mogli spokojnie prowadzić wydobycie. Nie są świadomi, że czary, które kiedyś więziły grozę sprzed tysiącleci, zostały uwolnione. Chcąc nie chcąc Gri’im będzie zmuszony do współpracy z ludźmi.
Pierwszy tom Świata Akwilonu: Orki i Gobliny skoncentrowany na Turuku (wojownik skupiony tylko na walce i zemście) oraz drugi poświęcony Mythowi (zbyt idealistyczny) nie zrobiły na mnie tak dużego wrażenia jak Gri’im. Owszem, były to solidne historie fantasy, ale brakowało im głębi i wyrazistości bohaterów. Natomiast tytułowy bohater trzeciej części jest postacią wielowymiarową, która od razu budzi w czytelniku silne emocje.
Pomimo że przez trzydzieści lat był więziony, nie załamał się. Pozostaje zdeterminowany, by odzyskać utracony czas. Od początku wzbudzał we mnie podziw i współczucie. Orki przez ludzi określane są jako potwory bez serca – coś w tym jest. Gri’im wychodzi naprzeciw stereotypom. W sytuacji kryzysowej nie zostawia grupki ludzi, a wręcz staje z nimi do walki z potworami.
Stéphane Créty wykonał świetną robotę przy rysunkach. Bardzo realistycznie przedstawił wydarzenia, z dużą dbałością o detale. Taka dynamika nadała jeszcze większej mroczności i głębi czytanej historii o orku. W trzeciej części doczekałem się również widowiskowej walki! W Świecie Akwilonu są one zawsze dopracowane do perfekcji!
Świat Akwilonu. Orki i gobliny: Gri’im ma jedną wadę. Jest zbyt krótki. Współpraca orka z młodą dziewczyną została napisana bardzo pobieżnie i skrótowo! Czuję niedosyt i aż się prosi o kontynuację. Szczególnie że w pewnych momentach historia zaczynała się ładnie rozwijać…
Jak zawsze jestem oczarowany mrocznością, tajemniczością i głębią Świata Akwilonu. Za każdym razem autorzy komiksu pozytywnie zaskakują rozległością tego uniwersum.
Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.
Poprzednie części:
Odpowiedz