Kto by nie chciał być detektywem niczym Sherlock Holmes. Te pościgi, te wybuchy. Ale czasami przyda się też taki bardziej „ludzki”. Trochę niezdarny, niemrawy, a przy tym rozbrajająco zabawny i zdający sobie sprawę ze swojej komiczności.
Taki jest właśnie Detektyw Niezgułka. Wysoki, zarówno wszerz, jak i wzdłuż, trochę leniwy, ale jednocześnie zawsze chętny do pomocy osobom potrzebującym. Wraz ze swoją asystentką, fretką Fredką, są w stanie rozwiązać każdą, nawet najdziwniejszą zagadkę. Także taką, z jaką do biura detektywistycznego przyszedł Tomcio Piąstka.
Kto ukradł babciną protezę?
Sprawa, mimo swej początkowej śmieszności, jest naprawdę poważna. Staruszka bez swojego uzębienia nie ruszy się z fotela. A co najgorsze, dla chłopca oczywiście, tylko ona wie, gdzie schowane są cukierki! Prawdziwa tragedia dla takiego małego brzdąca, jakim jest Tomcio. Z doświadczenia, jakie dało mi zajmowanie się młodszym rodzeństwem, wiem, że w tym wieku, a także i nieco starszym, priorytetem są właśnie słodycze czy nowe zabawki. Dzieci takie po prostu są i dla nich to nic dziwnego, że przywiązują większą wagę do innych rzeczy i spraw niż my, dorośli.
Halo, złodziej?
Ostatecznie Niezgułka (a raczej Fredka, bo biedny Detektyw wyraźnie nie nadąża za akcją) stwierdza, że nie było żadnego włamania, a co za tym idzie, nie pojawił się też żaden złodziej. Winien jest za to pewien łakomczuch, który szukał słodkości w babcinej sypialni, co spowodowało łańcuch zdarzeń prowadzący do tajemniczego „zniknięcia” protezy. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło – sztuczne zęby się znalazły, a łasuch dostał swoje łakocie. Babunia wybaczyła chłopięce psoty i zaprosiła Niezgułkę na herbatkę.
Podsumowanie
Książka bardzo przyjemna, lekka w czytaniu i rozbrajająca swoim humorem. Pozycja bawi się konwencją i sytuacją, jaką opisuje. Polecam, szczególnie najmłodszym, obeznanym z systemem chowania słodkich pyszności przez rodziców. Uważajcie, dzieciaki. Czasami takie łowy mogą się skończyć niekoniecznie tak, jakbyśmy chcieli.
Moja ocena: 10/10
Odpowiedz