Na dwa krótkie dni Zespół Szkół Mechanicznych nr 1 im. Franciszka Siemiradzkiego w Bydgoszczy stał się prawdziwym ośrodkiem fandomów różnej maści.
Wydarzenie, któremu mieliśmy zaszczyt patronować, w dniach 20-21 kwietnia 2024 roku zgromadziło około 1880 uczestników. Jest to zdecydowanie więcej, niż organizatorzy przewidywali. Przełożyło się to oczywiście na czas, jaki trzeba było spędzić w kolejce po odbiór wejściówek. Spotkaliśmy odwiedzających, którzy deklarowali, że do środka udało im się dostać dopiero po trzech godzinach.
Inną niedogodnością, na którą skarżyli się spotkani przez nas uczestnicy, była zbyt mała i niedogodna przestrzeń. Zwiększający z roku na rok swoją wielkość Bykon przestaje powoli mieścić się w budynku Szkół Mechanicznych. Nawet przeniesienie targów do sąsiedniego budynku nie okazało się wystarczające.
Pewne zgrzyty organizacyjne występują na każdej imprezie tego typu, a te na Bykonie były naprawdę znikome. Jest to tym bardziej godne podziwu, gdy weźmie się pod uwagę, że tegoroczna edycja została przygotowana w zaledwie pół roku! Jest to wynik powrotu do pierwotnej, wiosennej daty festiwalu, która ma zostać utrzymana już na stałe. Mnie ta informacja bardzo cieszy.
Pomimo dość ograniczonej przestrzeni, organizatorzy Bydgoskiego Konwentu stworzyli sporą ilość atrakcji, w tym przestrzeń, w której każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Sale prelekcyjne były oblegane, a zaproszeni goście na swoich panelach gromadzili tłumy. Tutaj spore ukłony należą się opiekunom sal, bo ci od początku do samego końca dbali o najdrobniejsze szczegóły. Zarówno pod względem pomocy podczas prowadzonych zajęć, jak i samych przygotowań do nich. Zdecydowano się umieścić program w aplikacji Konwencik i za jej pomocą informować o zmianach godzin paneli lub ich odwołaniu. Okazało się to zbawienną decyzją, bo owych zmian okazało się być sporo. Nie tylko sami opiekuni byli pomocni, bo spotykani gdżacze również dawali z siebie 100%. Służyli pomocą i radą każdej potrzebującej duszy.
Tym co cieszyło się nieprzerwanym zainteresowaniem od pierwszych do ostatnich godzin trwania imprezy były w szczególności dwie strefy: targów oraz gier planszowych. Ta pierwsza w sobotnie przedpołudnie zdołała wykształcić nawet własną kolejkę, bo chętnych do oglądania stoisk było zdecydowanie więcej, niż mogła pomieścić hala. Aula z planszówkami również nie mogła narzekać na pustki, bo uczestnicy z wielką ochotą korzystali z możliwości darmowego wypróbowania znanych tytułów. Nieustannie zajęte stoliki świadczyły o tym najlepiej.
Cosplayerzy dopisali liczebnością. Z naszych obserwacji wynikało nawet, że więcej osób pokusiło się o przyjście w stroju niż codziennym ubraniu. Wśród nich wszystkich królowało Hazbin Hotel, które dominowało w ilości strojów oraz przyciągało największe zainteresowanie pozostałych uczestników. Hala przeznaczona na scenę konkursu cosplay z wielkim trudem zdołała pomieścić chętnych do obserwowania tegorocznych zmagań. Mimo wielu problemów wynikających z ilości uczestników, organizatorzy wybrnęli zwycięsko z każdej sytuacji.
Czym zatem był tegoroczny Bydgoski Konwent Multifandomowy? Niesamowitą imprezą stworzoną przez jeszcze bardziej niesamowitych ludzi. Ciepła atmosfera, spontaniczne tańce i bardzo często wybuchające na korytarzach śmiechy były tego niepodważalnym dowodem. Jest nam niezwykle miło, że mogliśmy patronować tak cudownemu wydarzeniu, a samemu sztabowi Bykonu pozostaje życzyć jedynie kolejnych sukcesów i może przestrzenniejszej lokacji. Do zobaczenia za rok!
A relację z wydarzenia w wykonaniu fotografki Anny Kopejko znajdziecie pod tym linkiem.
Odpowiedz