Mrok… – recenzja komiksu “Świat Akwilonu. Krasnoludy. Droh z Bractwa Wykluczonych”

Dziewiąty tom z cyklu Krasnoludy ze Świata Akwilonu zatytułowany Droh z Bractwa Wykluczonych to kolejna mroczna i dojrzała opowieść, która skupia się na historii krótkonogich. 

Bractwo outsiderów

W Świecie Akwilonu krasnoludy dzielą się na tych uprzywilejowanych i Wykluczonych – rolników i hodowców pozbawionych wielu praw. To właśnie z tej najniższej kasty pochodzi Droh, syn Oorama, przywódcy wielkiego buntu. Zgodnie z ostatnią wolą ojca, główny bohater wyrusza na koniec świata, by stać się wojownikiem i poprowadzić swoich braci do zwycięstwa.

Po powrocie do domu staje przed konfliktem, w którym nie wszyscy podzielają jego krwawą wizję wolności. Wplątany w zupełnie inną wojnę, dzięki pradawnym czarom Droh zyskuje możliwość sięgnięcia do odległej przeszłości, by lepiej zrozumieć, jak powinna wyglądać przyszłość jego ludu.

To jednak nie jest typowa opowieść o rewolucji i krwawej walce o wolność. Autor zaskakuje czytelnika, stawiając przed bohaterem pytania o sens przemocy i obrana ścieżka jest tą słuszną. 

Wciągająca opowieść o tożsamości i zemście

Podoba mi się, że Nicolas Jarry pokazał powolną i osobistą przemianę głównego bohatera – Droha – od buntownika do przewodnika. Musi on zaakceptować nową rzeczywistość i to, że nie wszystko zawsze będzie się układać po jego myśli. Bardzo poruszył mnie motyw walki klasowej oraz odrzucenia społecznego – coś, czego zupełnie się nie spodziewałem w tej opowieści. Twórcy zadbali, aby nie była to historia powierzchowna, lecz wielowymiarowa i głęboka. Droh podejmował wiele prób, chciał wyrwać się z przypisanej mu roli i zaszufladkowania – niestety bez powodzenia. Niemal za to przepłacił swoim życiem.

Tematyka walki klas jest zarówno aktualna, jak i uniwersalna, dzięki czemu wprowadzenie jej dodało fabule wiarygodności oraz realizmu – bardzo łatwo utożsamić się z krasnoludem, który nie jest odpowiedzialny za swoją sytuację. Bardzo cieszę się z obecności tego wątku i mam nadzieję, że zostanie on rozwinięty w kolejnych tomach – nawet z udziałem innych postaci.

Mroczna i szczegółowa oprawa graficzna

Rysunki Jeana-Paula Bordiera zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Surowe krajobrazy, klaustrofobiczne kopalnie i zniszczone twarze krasnoludów budują mroczny ton, który uwielbiam! Kolorystyka oparta na brązach, szarościach i czerwieniach dodatkowo potęguje uczucie zagrożenia oraz obcości. To naprawdę coś niesamowitego – od niektórych scen trudno było oderwać wzrok, zostały wykonane fenomenalnie.

Inne oblicze 

Droh z Bractwa Wykluczonych to bardzo dobry komiks, który porusza ważne kwestie społeczne, takie jak podziały klasowe oraz poszukiwanie własnej drogi w świecie zdominowanym przez wojnę. Historia ukazuje także inne, mniej idealizowane oblicze krasnoludów – każdy z nich nosi w sobie trudną przeszłość. Jarry w pełni wykorzystał potencjał tej opowieści, wplatając także motyw poprzednich wcieleń.

Zdecydowanie opowieść o Drohu ze Świata Akwilonu zrobiła na mnie duże wrażenie. Na pewno będę do niej wracać – to komiks obowiązkowy!

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x