Uniwersum Akwilonu przyzwyczaiło nas do tego, że każdy bohater ma własną unikalną historię, która potrafi wciągnąć niemal od razu.
Elfy. Czarna krew Sylwanów. Tom 17 skupia się na wewnętrznej walce głównego bohatera z jego demonem, który chce przejąć nad nim kontrolę. Młody Ilaw w wieku ośmiu lat zostaje oddany pod opiekę krewnemu, Niebieskiemu Elfowi, który zobowiązuje się do zaopiekowania się nim. Jednak pewne wydarzenia zmuszają go do zastanowienia się nad tym, kim naprawdę jest i co w nim się skrywa. Czy zdoła uciec przed przeznaczeniem? Czy ma silną wolę?
Intymny dramat i epicka wojna
Scenariusz rozwija się wielotorowo. Z jednej strony śledzimy osobistą podróż Ilawa i jego próbę zrozumienia własnej tożsamości, próbę odnalezienia się jako Leśny Elf na nieznanym mu terytorium, gdzie nigdzie nie czuje się jak u siebie. Z drugiej strony wracamy do wątku wojny z ghulami, która nadaje fabule epicki rozmach.
Ten dualizm, między intymnym dramatem a wielką historią, jest jednym z największych atutów tomu. Opowieść nie staje się nudna, wręcz rozwija się w takim stopniu, że wraz z rozwojem historii trudniej jest oderwać od niej wzrok.
Wiarygodne rozdarcie bohatera
Cieszy mnie to, że komiks napisany przez Nicolasa Jarry’ego i zilustrowany przez Gianlucę Maconiego rozwija głównego bohatera. Przez cały ten czas śledzimy jego wątpliwości, walkę z demonem oraz powolną przemianę. To jego rozdarcie jest bardzo wiarygodne i angażujące. Po drodze pojawią się bohaterowie, którzy pomagają w jakimś stopniu odpowiedzieć mu na pytanie: czy da się zmienić przeznaczenie?
Realistyczna kreska i gra kolorów
Rysunki Gianluki Maconiego to jeden z najmocniejszych punktów tomu. Artysta operuje szczegółową, realistyczną kreską. Kadry są bogate w detale, a sceny bitewne dynamiczne i czytelne. Szczególne wrażenie robi kolorystyka – kontrast między naturalnym pięknem świata elfów a mrokiem związanym z Czarną Krwią podkreśla temat dualizmu obecny w fabule.
Czy warto?
Elfy. Czarna krew Sylwanów. Tom 17 to komiks, który łączy klasyczne elementy fantasy z wewnętrznym rozdarciem. Największym plusem tej historii jest główny bohater, emocjonalna głębia oraz oprawa graficzna.
Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.






Odpowiedz