Film dołączył niedawno do stale rosnącej listy produkcji, zamykanych w wyniku strajku SAG-AFTRA.
Według The Hollywood Reporter, Disney wstrzymał tworzenie swojego remake’u Lilo & Stitch.
Maia Kealoha, miała wcielić się w rolę Lilo, Chris Sanders miał powtórzyć swoją rolę dubbingową jako Stitch, a Zack Galifianakis miał zagrać jako Jumba.
Filmowanie rozpoczęło się 1 maja 2023 roku na Hawajach i wtedy też po raz pierwszy, zaprezentowano wygląd kosmicznego przyjaciela dziewczynki.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że do zakończenia zdjęć do remake’u pozostał zaledwie tydzień. Ta informacja stawia film w dobrym świetle i daje producentowi kilka możliwości.
Na przykład, Disney może zdecydować o dokończeniu Lilo i Stitch z tym, co już zostało nakręcone. Co może być dla niego najlepsze pod względem finansowym, zwłaszcza że było kierowane na platformę i z pewnością pozwoliłoby to, zaoszczędzić koszty wymagane do wznowienia produkcji po strajku.
W końcu dałoby to im coś nowego do wrzucenia na kanał streamingowy, gdyby ten konflikt miał trwać jeszcze jakiś czas. Poza tym istnieje zagrożenie, że odtwórczyni głównej roli mogłaby się znacznie postarzeć i zwyczajnie nie nadawać się do czasu wznowienia.
Nie wiadomo, czy dyrektor generalny Bob Iger, będzie przychylny takiemu rozwiązaniu. Zwłaszcza po jego czystce materiałów na Disney+ w celu obniżenia kosztów i kontroli jakości.
Jeśli tak się jednak nie stanie, wciąż dobrą wiadomością jest to, że zostało niewiele do końca kręcenia filmu. Co oznacza, że premiera może odbyć się w zaplanowanym terminie – lub blisko niego – w zależności od tego, kiedy zostanie osiągnięte porozumienie.
Chociaż takie produkcje, zazwyczaj dobrze radzą sobie pod względem finansowym, nie zawsze są pozytywnie odbierane przez widzów. Bez odpowiednio wysokiej sprzedaży biletów, Disney może zdecydować się na zatrzymanie Lilo i Stitch na dobre.
Miejmy nadzieję, że cokolwiek się stanie i jakąkolwiek decyzje podejmą, będzie to najlepszy wybór dla samego remake’u i wszystkich zaangażowanych talentów.
Odpowiedz