Czerwona kraina – Recenzja książki

0

Spalili jej dom. Porwali jej brata i siostrę. Ale zbliża się czas zemsty. Płoszka Południe miała nadzieję pogrzebać krwawą przeszłość, ale zamiast tego będzie musiała odkurzyć dawne paskudne zwyczaje, by odzyskać swoją rodzinę.

Pościg powiedzie ją przez jałowe równiny do przygranicznego miasteczka ogarniętego gorączką złota, poprzez konflikty, pojedynki i masakry, wysoko w nieznane góry, gdzie czekają Duchy…

Płoszka — dziewczyna, która nie boi się niczego. Jeśli coś sobie postanowi to to osiągnie, nie zważając na przeszkody i możliwe konsekwencje. Według mnie to najlepsza postać z całej historii. Charyzmatyczna i z charakterem.

Cała książka jest powieścią drogi. Bohaterowie wędrują w celu odnalezienia rodzeństwa głównej bohaterki, napotykając różne niedogodności. Właściwie cała historia skupia się na ich odnalezieniu, przeplatając ją wątkami pobocznymi.

Książka na pewno nie spodoba się każdemu.

Możemy w niej dostrzec nieco brutalny i ostrzejszy klimat. Jestem miłośniczką fantastyki i romansów, więc byłam ciekawa czy taka literatura przypadnie mi do gustu.

Opis naprawdę zachęcił do zagłębienia się dalej w historię i z przyjemnością podeszłam do czytania tej książki. 

Początek tomu naprawdę mi się dłużył. Musiałam się wczuć w dane uniwersum i poznać bohaterów oraz ich relacje. Na szczęście z kolejnymi rozdziałami było coraz lepiej. Książka nie wciągnęła mnie jednak całkowicie.

Uważam, że to przyjemna lektura, ale wysoko u mnie w rankingu nie zawita. Najwidoczniej nie są to moje klimaty, dlatego nie rozkochała mnie w sobie.

Jak wiemy, teraz najlepiej siedzieć w domu i ograniczyć wychodzenie, dlatego ta pozycja będzie całkiem dobra na ten okres! Książka ma ponad 600 stron, dlatego szybko się wam nie skończy, tylko umili ten czas. Co więcej, można ją kupić na stronie w promocyjnej cenie!

0 0 vote
Article Rating

Dodaj komentarz

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments