Czy faktycznie można się „wybić”?

Co to tak właściwie to wybicie się? W języku potocznym oznacza zrobienie kariery. Można wybić się na wiele sposobów, w różnych aspektach i dziedzinach.

Chciałabym na początku zaznaczyć, że poniższy tekst nie ma na celu nikogo urazić i jest to jedynie moje spostrzeżenia na dany temat.

Czy można realnie się wybić pod jakimś względem? Tak, lecz nie jest to łatwe w dzisiejszym świecie. Mogę stwierdzić, że na ten moment społeczność wybiera częściej prymitywne produkcje od tych ambitnych. Na przykład  After w premierowy weekend w kinach obejrzało około 124 tysięcy Polaków i zakładam, że większość z was, chociażby kojarzy ten tytuł z słyszenia. Natomiast jeśli zapytałabym, co było tak bardzo intrygującego w filmie 1917, to wątpię by ta sama ilość ludzi wiedziała co to za produkcja. 

Nie wiem, jak to wyglądało w innych częściach Polski, ale u mnie tego filmu nie było nawet w regularnym repertuarze kina. Musiał zostać zamówiony specjalny seans, żeby w ogóle 1917 pojawiło się na ekranie.

Abstrahuje już od tego, że ludzie wybierają platformy typu Wattpad od ebooków i  fanfiction zamiast zwykłej książki. Najpopularniejsze są fanfiction typu xReader. Pozwala to na wyobrażenie najczęściej miłosnej historii pomiędzy idolem, sławą, bohaterem filmu lub książki, a czytelnikiem. No cóż, co kto lubi.

NIE CHWALĘ SIĘ ANI SIĘ NIE ŻALĘ

Swego czasu zrobiłam coś na kształt eksperymentu społecznego. W tym momencie chciałabym zaprezentować statystyki. 

Od stycznia bieżącego roku opracowywałam moją pierwszą poważniejszą książkę. Niestety przez natłok nauki, w maju zaniechałam publikowania rozdziałów. Do tamtego momentu opublikowałam jedenaście rozdziałów i prolog. Był okres czasu, gdzie dość intensywnie promowałam powieść na facebookowych grupkach. Przyniosło mi to 271 wyświetleń i 43 gwiazdek; co w przeliczeniu daje średnio 22,6 wyświetlenia oraz 3,6 gwiazdki na rozdział. Nie wspomnę już o braku komentarzy. 

Po Eurowizji i pojawieniu się milionów nastolatek zakochanych w Måneskin, postanowiłam napisać krótki prolog, opisujący ich wygraną oraz jeden mało mbitny rozdział. Treści zostały opublikowane w odstępie tygodnia, na przełomie czerwca i lipca. Praca zyskała 163 wyświetlenia i 19 gwiazdek. Tu matematyka jest mniej skomplikowana – otrzymujemy 81,5 wyświetlenia i 9,5 gwiazdki na rozdział. Może ktoś stwierdzi, że to nie jest miarodajne. Ma do tego prawo. Jednak w dzień publikacji dostałam co najmniej 10 wiadomości kiedy kolejny rozdział. 

Zauważmy, że nawet na mediach społecznościowych popularność zyskują osoby, które wybijają się głupimi pomysłami lub ciałem, a inni, którzy ukazują swoje cudowne talenty, są ignorowani lub niedoceniani.

Z przykrością muszę stwierdzić, że właśnie w tym kierunku zmierza świat. Nie wiem jak Was, ale mnie przeraża takie wyobrażenie nadchodzącej rzeczywistości. 

A co Wy sądzicie na ten temat? Podzielcie się swoją opinią w komentarzu.

Miłośniczka filmów i książek romantycznych. W wolnych chwilach zajmuję się muzyką i sztuką szeroko pojętą. Od pewnego czasu w Internecie można mnie spotkać pod pseudonimem Nudati.
0
Would love your thoughts, please comment.x